a
a
a
Volvo powinno kanciaste i praktyczne? Niekoniecznie. Model S60 łamie część stereotypów, ale innym się podporządkowuje i w ten sposób tworzy nowy wizerunek marki. Ciekawa stylistyka, wysokie bezpieczeństwo i przyjemność z jazdy to najmocniejsze strony tego samochodu.
Zacznijmy jednak od Forda. Ta amerykańska firma w ostatnich latach XX wieku nabyła kilka słynnych, ale podupadających marek - Astona Martina, Jaguara, Land Rovera i Volvo. Kilka lat później, w dobie kryzysu, Ford nie chciał podejmować ryzyka i bez wahania sprzedał te cztery firmy. W każdej z nich pozostawił jednak pomysł na przyszłość i model, któremu te słynne marki zawdzięczają powrót do łask klientów. Aston Martin DB9, Jaguar XF, Range Rover i wreszcie Volvo S60 - wszystkie łączy ta sama filozofia, czyli pozostawienie ducha marki opakowanego w niezwykle atrakcyjną formę.
S60 drugiej generacji jest już w ofercie od 2010 roku, ale nadal pozostaje najbardziej nietypowym sedanem szwedzkiej marki. Pierwszą zapowiedzią nowej stylistyki był SUV XC60, który od razu stał się bestsellerem, jednak to dopiero model S60 był prawdziwym przełomem. Dla Volvo, które od lat słynie z praktycznych, ale nudnych kwadratowych nadwozi te obłe kształty i wyższość formy nad stroną użytkową to prawdziwa rewolucja.
Na pewno znajdą się konserwatywni fani klasycznych Volvo, którzy będą narzekać na wygląd S60, ale to właśnie stylistyka jest jedną z najmocniejszych stron tego modelu. Druga generacja S60 wyróżnia się nie tylko na tle innych samochodów Volvo, ale też bez problemu pokonuje nudną konkurencję.
Wnętrze samochodu jest już mniej zaskakujące i podobne do pozostałych modeli marki. Wszystkie przełączniki są czytelne, a klasyczna klawiatura numeryczna pozwala znacznie wygodniej wybrać numer telefonu niż nie najlepiej działające systemy rozpoznawania mowy w konkurencyjnych samochodach. Prostsze rozwiązania czasem są tymi lepszymi. Niestety we wnętrzu można odczuć też pierwsze oznaki największego problemu S60 - ten samochód nie jest praktyczny.
Dla fanów poprzedniego designu trwa wyprzedaż rocznika 2011, np. dostępne jest Volvo S80 z silnikiem D5,T5,T6 i 3,2 w wersji wyposażenia Momentum, Summum lub Executive wraz z dowolnym wyborem nieodpłatnych opcji o wartości 20 000 PLN
wersje DRIVe to napewno dobry wybór ze wzgledu na ekonomiczny i ekologiczny punkt widzenia, ale chyba większą popularność będą zyskiwały wersje takie jak V60 Plug-In
Samochód jest znakomity wyglądem powala niemieckie samochody do pospulstwa i japońskie plastiki Volvo to swego rodzaju luksus na najwyższym poziomie i myslę ze nie musi się wstydzić przy Jaguarze bo to jest prawie to samo w tej chwili. Posiadam 2 volva s 60 2002 i 2009 od nowości jeden ma 380 tyś km a nowsze 267tyś km i jak narazie obyło się bez większych awarii samochody bardzo ale to bardzo luksusowe i wygodne na dfługich trasach to miód prowadzą się znakomicie a osiągi też robią wrażenie na innych ucestnikach grogi jak naprzykład ostatnio jakiś łepek koło berlina na autostradzie s4 chciał porajdować ze mną to jak lepiej nacisnąłem gaz w t5 to od razu straciłem go z oczu w tylnym lusterku a dodam że volvo jest lekko podciągniete na komputerze. Powiem szczerze nastepnym samochodem który kupie bedzie s60 w wersji R!
Volvo S/V60 to modele, które dały tej marce niesamowitego, pozytywnego kopa i przywróciły tą markę na należne jej miejsce.
... co do wspomnianej oferty Volvo to warto wspomnieć że jako jeden z nielicznych producentów oferuje bankowozy, na zakup których nie potrzeba "pozwolenia"
Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą i w związku z tym realizujesz obrót gotówkowy, przewozisz utarg, pieniądze na wypłaty albo papiery wartościowe, metale szlachetne lub biżuterię, to możesz kupić pojazd specjalny, tj. Bankowóz typu C, dzięki któremu możesz skorzystać z prawa do odliczenia 23% podatku VAT. Volvo wprowadziło do oferty Autoryzowanych Dealerów takie właśnie samochody w wersji specjalnej. Przedstawiciel Volvo na Forum
Mówiąc szczerze, to s60 niczym się nie wyróżnia spośród mas, wręcz samochody takie jak ford mondeo, czy najnowsze modele hyundaya zostawiają je w tyle. Można wręcz powiedzieć, że na ich tle jest brzydkie. Jeśli chodzi o wnętrze, to jest utrzymane w eleganckim stylu volvo, jednakże kratka nawiewu powietrza w panelu centralnym, to porażaka ajkich mało.
Może się starzeję ale wygląda to jak jakiś plastikowy japoniec. Jak dla mnie , stylistycznie , ostatnim prawdziwym Volvo był model 850.
Stylistyka naprawdę całkiem przyjemna dla oka. Jednak za te pieniądze można kupić coś znacznie bardziej praktycznego niekoniecznie z segmentu premium. Ale jako drugie auto w rodzinie zapewne sprawdzi się znakomicie. Szkoda tylko, że w Polsce nigdy tej roli nie będzie odgrywać.
wygląda bardzo dobrze ale osoby które będą chciały prawdziwie ekologiczny model pewnie zdecydują się na hybrydowe Volvo V60 Plugo-In