RSS

Test: Chrysler Grand Voyager - Urodzony podróżnik

2010.08.13 00:00 wp.pl 13 opinii
Ocena
4.5/6
a a a

Ten klasyczny przedstawiciel gatunku pełnowartościowych vanów, świętuje już swoje 27 urodziny. Od samego początku cieszył się ogromną popularnością w Stanach Zjednoczonych, będąc jednocześnie pionierem i wzorcem w tym segmencie. W 2008 roku zaprezentowano najnowsze wcielenie, które ma wiele do zaoferowania w zakresie komfortu i podręcznikowej funkcjonalności.

(fot. Piotr Mokwiński)
Z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale to chyba dobrze, bo od chwili debiutu nigdy nie towarzyszyły mu fajerwerki stylistyczne. Zachowawcze kształty wpasowujące się w aktualną politykę designerską koncernu, prezentują się masywnie i elegancko zarazem. Dość znacznie powierzchnie blachy wraz z licznymi kanciastymi kształtami łączą w sobie nutkę współczesności powiązaną nieśmiało z pierwowzorem sprzed kilkudziesięciu lat. Do tego sporo elementów chromowanych skutecznie podkreśla iście amerykańską osobowość tego osobnika zza oceanu.

Imponujące wymiary zewnętrzne przekładają się bezpośrednio na przestronność przedziału pasażerskiego. Voyager bez trudu pomieści 7 osób, zapewniając każdej z nich odpowiednią wygodę. Ponadto przy maksymalnym obłożeniu, producent wygospodarował sporo miejsca na bagaż. Za plecami podróżujących na regulowanej elektrycznie kanapie, zlokalizowano bagażnik o pojemności 915 litrów, w którym bez trudu pomieścimy wszelkiej maści wakacyjne pakunki. Jeśli będzie nam mało, możemy bez większego wysiłku, za sprawą magicznego przycisku, schować oparcie wraz z siedziskiem w podłogę, tworząc tym samym płaską powierzchnię, umożliwiając przewiezienie nawet 2370 litrów. Po demontażu drugiego rzędu foteli, wartość ta zwiększy się do 4071 jednostek. Trudno o lepszy wynik w tej klasie.

TU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ ZDJĘĆ CHRYSLERA GRAND VOYAGER

(fot. Piotr Mokwiński)
Równie dobrze przedstawia się praktyczność wnętrza i dbałość o pasażerów zasiadających na każdym z przygotowanych miejsc. Producent wykorzystał niemal każdy zakamarek, umieszczając weń funkcjonalny schowek. W podłodze, na podsufitce, w drzwiach, nawet między przednimi fotelami udało się wygospodarować przestrzeń na przesuwny, wielokondygnacyjny stolik. Ponadto w testowanej wersji nad głowami podróżujących zamontowano dwa monitory LCD, na których z powodzeniem w czasie jazdy można oglądać przeróżne filmy. Aby nie burzyć niepotrzebnymi dźwiękami ciszy nocnej, warto wykorzystać bezprzewodowe słuchawki.

Możliwość podejrzenia sytuacji na ekranach ma także kierowca, który podczas postoju może uruchomić obraz na centralnym wyświetlaczu wkomponowanym w centrum dowodzenia. W czasie jazdy ta funkcja automatycznie się dezaktywuje z uwagi na bezpieczeństwo. Następnym udogodnieniem jest wydajna, trzystrefowa, automatyczna klimatyzacja. Nawiewy zlokalizowano nawet w tylnej części pojazdu. Nieco gorzej wypada jakość zastosowanych plastików. O ile do ergonomii nie można mieć większych zastrzeżeń, to już niektóre materiały użyte do wykończenia przedziału pasażerskiego pozostawiają wiele do życzenia.

oceń
1
1
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Sport

WP.TV



Opinie

Ocena: 0 [0]
petersen [2010-08-26 03:12]

co tu gadac
potwierdzam : diesle tylko ciezarowki,a poza tym Voyager w stanach to wydatek 35000$(3.8 V-6) wiec gdzie ta roznica w cenie (nie wspomne o cenie benzyny...) spalanie rzedu 13l/100 cykl mieszany,100 km w stanach tym samochodem ok.10 dolcow

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Nicky [2010-08-25 23:35]

e.... to na europe temu taki dziadowski
zaden czlowiek w usa nie bedzie jezdzil na ropie.a silnik 2.8 to dla dziadow w UE .Jak cos ma porzadnie ciagnac bagaz,ludzi i czesto lodke pelnomorska?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~niepolecam [2010-08-20 22:43]

super pojemne auto ale silnik beznadziejny!!
I to jeszce za taka cene niestety ale kupie te auto ale bez silniki i układu jezdneo sama bude :) i to za 50 tysiecy max!!Sie pytam jaki frajer to kupuje po takiej cenie!!???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Wujek Kubicy [2010-08-13 15:10]

Wy piraty.
Bo ja mam 66 lat, w 1994 r. po przejściu na emeryturę kupiłem sobie pierwszy w życiu samochód - nowiutki 5-drzwiowy biały Fiat Uno (czyli nie byle co w czasach maluchów i cinquecentów) o mocy 45 KM i to aż za dużo dla mnie!! Dodam ze mam dużo doświadczenia za kierownica, jeżdżę już 15 lat a prawko zrobiłem za komuny, przejechałem sporo bo już ponad 24 tys. km. Dodam też ze jeżdżę bardzo ostrożnie, max 35 km/h w mieście i max 60 km/h poza miastem, całą uwagę skupiam na prowadzeniu samochodu, nie ma mowy o rozmowie z pasażerami czy o słuchaniu radia. Przez ten czas tylko dwa razy zarysowałem auto na parkingu przed supermarketem i nie dostałem żadnego mandatu A wy młodzi głupcy jak mnie wyprzedzacie to aż mnie ciarki przechodzą po plecach, nic dziwnego ze tyle wypadków skoro tak jeździcie. Jakby wszyscy jeździli tak jak ja to by nie było żadnych wypadków!!

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Kia [2010-08-13 19:49]

KIA Carnival to dużo lepszy wybór
i o 50tys pln tańszy w full opcji. 2.2 CRDI 197 KM,

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dupozol [2010-08-13 15:00]

haha, amerykanin z krwi i kości z dieslem? jakies nieporozumienie! dajcie test z silnikiem 3.8 lub 4.0L w benzynie bo tylko te sie nadają....

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~max [2010-08-13 15:43]

Matra była pierwsza....
Nie Voyager a Matra była pierwsza.Ta firma w 1978 stworzyla prototyp i szukała wytworcy.Trafiło na Renault i tak powstał Espace.Jednak produkcja zaczela sie dopiero w 1984 stad blad.Amerykanie mieli kogo podgladac ;)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
[2010-08-13 14:48]

jaka nowość???????
No super nowość... najnowsze wcielenie auta które jest już na rynku od 2008 roku...podziwiać za bycie na bieżąco...

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki