a
a
a
![]() |
Nicola Materazzi, dawny szef techniczny Bugatti nie chciał, aby masa upadłościowa firmy została zmarnotrawiona. Wraz z kilkoma inżynierami - pracującymi m.in. przy bolidach Formuły 1 oraz GT - założył więc biuro konstrukcyjne B. Engineering. Zespół miał opracować sportowy bolid, wykorzystując możliwie wiele podzespołów Bugatti. Grupa postawiła sobie ambitny cel - bolid miał być jeszcze lepszy niż pierwowzór!
![]() |
Rzut oka na majestatyczną karoserię Edonisa daje do zrozumienia, że konstruktorzy nie rzucali słów na wiatr i rzetelnie wywiązali się z obranych założeń. Nieprzeciętne nadwozie oparto o karbonową płytę podłogową przygotowaną na potrzeby EB 110 przez Aérospatiale Matra Group, francuską firmę współpracującą również z Airbusem. Nałożono na nią ręcznie kształtowane panele ze stopów aluminium. Prace w tunelu aerodynamicznym zaowocowały wieloma przetłoczeniami, wlotami powietrza oraz spojlerami. Edonis, jak przystało na sportowy bolid, jest szeroki i niski, dzięki czemu środek ciężkości jest położony bardzo korzystnie. Wysoki na 1.1 metra pojazd z trudem mieści się w pasie ruchu na węższych drogach, ponieważ jego szerokość to budzące respekt 2 metry.