a
a
a
Niesamowita wiadomość obiegła świat motoryzacji. Dieter Zetsche, szef Daimler AG i marki Mercedes-Benz jest podejrzewany o nieumyślne spowodowanie śmierci. Wydawało się to niepojęte, że "Dr. Z" mógł kogoś (nawet przypadkowo) zabić.
Sytuacja dość szybko się wyjaśniła. 27-letni inżynier zginął w wypadku na torze testowym Mercedesa. Rodzice tragicznie zmarłego stwierdzili, że firma nie powinna pozwolić, aby osoba nie będąca profesjonalnym kierowcą jeździła tak szybkim samochodem. Z tego powodu niemiecka prokuratura wszczęła śledztwo mające na celu zbadanie, czy firma, w tym zarządzający nią Dieter Zetsche, odpowiadają za wypadek.
Zajmujący się sprawą prokurator Alexander Retemeyer w wywiadzie dla Reutersa tłumaczył, że "jest bardzo wątpliwe, aby szef firmy osobiście odpowiadał za to co się stało". Mimo to zgodnie z prawem musi zostać przeprowadzone dochodzenie.
Rzecznik prasowy Daimler AG wyjaśnił, że sąd niższej instancji już ogłosił, że firma i jej zarząd nie odpowiadają za wypadek i są niewinni. Dlatego firma oczekuje, że aktualnie toczona sprawa zakończy się możliwie szybko.
***
Agencja Reuters poinformowała, że śledztwo zostało umorzone, a Dr Dieter Zetsche uznany za niewinnego. sj/mw/mw
Mam proste pytanie: - po co w ogóle konstruuje się samochody dopuszczone do ruchu o mozliwości jazdy ponad 200km/h ? . No, po co ?. Samochody skonstruowane tak, aby mogły jeździć ponad 200km/h - powinny być dopuszczone tylko do jazdy po torach. W codziennej jeździe, nawet na autostradzie w zupełności wystarczy jeżdzić max. 200 km/h, a w sumie bardziej liczy się przyśpieszenie, bo to jest bezpieczeństwo.
idąc tym tokiem myślenia zarówno bronek jak i donald codziennie powinni dostawać zarzuty o zabójstwo z uwagi na ilośc wypadków i stan dróg, a przecież w paliwie jest podatek drogowy i dorgi powinny być ok, a oni z premedytacją się nie wywiązują ze swoich obowiązków
Sprawiedliwość musi być ! I nie ważne kto by to nie był.
od dziś nie czytam juz wp, koniec z sensacjami których niema a są tylko w nagłówkach. przerzucam sie na bankiera i money bo tego się czytać nie da. a w połowie dnia tylko zmieniają nagłówki a artykuły te same hehe
niestety tytuł jest prawidłowy. Dr. Z Został oskarżony przez prywatną osobę o nieumyślne spowodowanie śmierci lub zabójstwo ale nikt nie ma szans wygrać w takim procesie, bo tym samym każdy producent motocykli jest już dawno skazany na śmierć w kilkunastu krajach świata, a w reszcie odsiaduje dożywocie :)
WARA o prezesa i zmienić tytuł chamy ,jestem posiadaczem mercedesów i oraz fanem marki , to chańba wypisywać takie oszczerstwa w tytule artykułu
wp to badziew tytuly z kosmosu dlatego juz nie wchodze na polowe ich artow.... i same rekamy - smeci a nie portal
Tytuł artykułu będzie dowodem w procesie naruszenioa dóbr osobistych D. Zatsche. Czy Wp. pl ma tyle pieniędzy by zapłacić odszkodowanie ....
Wp jest dla mnie coraz mniej wiarygodna. Dramatyczne tytuły coraz mniej zachęcają mnie do czytania, bo wiem że pod nimi kryje się nierztelnośc informacji, wręcz obrażliwe kłamstwo. Wątpię w morale redaktorów.
Jestem inzynierem w Mercedesie w Stuttgarcie i kazdy z nas moze raz w roku isc na szkolenie i potem testowac auta. To jest naprawde super zabawa i super odskocznia od codzinnych obowiazkow. A nieszczesliwe wypadki sie zdarzaja... a Dr. Z. jest wspanialym czlowiekiem i zrobil b. duzo dobrego dla firmy.
Ale bełkot!!!! Tytuł sugeruje że prezes Mercedesa kogoś zabił. Później dowiadujemy się, że pracownik, zginął w wypadku i wg, rodziny to firma i poniekąd prezes są temu winni. A na końcu że sąd już orzekł że prezes nie ma z tym nic wspólnego.
Zabujstwo a nieumyslne spowodowanie smierci to jak Fiat i BMW co wy tu wypisujecie??
Ewidentne naruszenie dóbr osobistych - nieumyślne spowodowanie śmierci to nie zabójstwo, a sensacyjny tytuł pod publiczkę może stanowić podstawę do żądania zadośćuczynienia. Przydałoby się wp za nierzetelnych redaktorów i głupawe tytuły do jeszcze głupszych tekstów, które z dziennikarstwem nie mają wiele wspólnego.
jakis glab wsiadl za kietrownice i teraz chce odszkodowanie, tak jest na ulicy.
Gość pociąga zbyt dużo sznurków, żeby włos mu z głowy spadł. Ja się o niego nie martwię. Dobrze , że to nie w Polszy bo pewnie mielibyśmy kolejne przypadki "samobójstw" rodziców, rodziny, znajomych, świadków, prokuratora i sędziego. hehe