a
a
a
W Indiach jeździ się wszystkim, czym się da: rowerami, motorami, rykszami, lokalnymi autobusami i pociągami. Każdy środek transportu jest dobry, oby pozwalał tylko na przemieszczanie się.
![]() |
| (fot. Justyna/Tomasz Wasiak) |
Ryszkami i autorykszami podróżują głownie turyści, ale nie tylko. Hindusi równie często wybierają ten środek transportu. Rekord, który udało mi się zaobserwować to ośmiu Hindusów w jednej, pędzącej autorykszy. Kierowcy rykszy często nie stosują się do zasad ruchu drogowego, zdarza się - jeżdżą pod prąd, nic sobie z tego nie robiąc.
![]() |
| (fot. Justyna/Tomasz Wasiak) |
W tym chaosie wszystko idealnie ze sobą współgra, jak w szwajcarskim zegarku - może trochę spóźnionym, ale przecież to "India time". Motoryzacyjnym potentatem jest w Indiach koncern TATA. Firma ta produkuje samochody osobowe, ciężarowe, autobusy, telefony komórkowe, ale nawet artykuły spożywcze: sól, pieprz, kawę i herbatę. TATA jest już chyba wszędzie, nawet w Polsce.
Justyna Wasiak
Dlatego brak VW Audi BMW itp
Normalny kraj inaczej niż nasz. Dlatego nie kupują szwabskiego lub innej maści szajsu za wygórowane pieniądze. A mieć u nich "dobry gust" znaczy się jeździć czym się da.
Tylko ginie tam 10 razy więcej
ludzi na 1mln aut niż w drugim z kolei kraju w statystyce. Ale co autora obchodzi.
A gdzie zakończenie artykułu?
Wszystko fajnie, ale ta pointa mnie powaliła - tym, że nie istnieje. Artykuł wygląda jakby komuś zabrakło weny na jego dokończenie. Wydaje mi się, że wystarczyłby nieco obszerniejszy akapit ot na podsumowanie tezy wysuniętej w tytule.
to jest pikus
8 osob to jest nic. ja bedac w zeszlym roku w indiach widzialem moto ryksze z 25 ludzmi plus z tylu ciagneli betoniarke. nie wierzylismy z kumplem ,ze to moze byc mozliwie. a jednak to bylo kolo dheli . kiedys w birmie widzialem autobus tak obczepiony ludzmi ,ze przednie kola sie unosily< wejscie bylo z tylu> z tylu byly dospawane specjalne ramy na ktorych stali ludzie ,zazawyczaj na jednej nodze i to w klapkach. oczywiscie prawie wszyscy w ich spodnicach. widok niesamowity.
Miasto TATY
Pracowałem tam ponad dwadziescia lat temu. Jest nawet miasto majace dwie nazwy, Ta druga to TATANAGAR ( jest tam Huta TATY). Widziałem także łopaty z napisem TATA.
Sodomia i gomoria
Fotki niestety mocno amatorskie. Najlepsi są ci ze stacji benzynowej. boso ale zadowolone. Indianie zakichani.