a
a
a
rowerem po warmii
w Olsztynie mało ścieżek rowerowych a pobocza nie nadają się do jazdy rowerem i tu wypadek gwarantowany niby miasto turystyczne...
Przepisy...
Przestrzegam przepisów jeżdżąc na rowerze, ale kierowcy widać nie... dajmy na to taka sytuacja (dość częsta): Jadę szosą, a z naprzeciwka jakaś... (ciota tirowa, bo inaczej tego "kierowcy" nie nazwę) wyprzedza kolumnę pojazdów i jedzie całkowicie na czołówkę ze mną (nie widział mnie?, a może nie chciał mnie widzieć?!... dodam, że to było wczesne popołudnie i było bardzo jasno i słonecznie)... co w takiej sytuacji można zrobić? jedyna rada to ucieczka na pobocze (ale czasem brak jest pobocza asfaltowego) i otarcie się o krzaki lub w najgorszym wypadku wjazd do rowu :/.
A ja mam dość...
palantów wchodzących na ścieżki rowerowe pomimo tego, że mają szerokie chodniki. A jak daję im do zrozumienia, żeby zeszli z drogi to się krzywo patrzą. Chyba kupie pałkę teleskopową i będę kosił jak idzie każdego kto wejdzie na ścieżkę rowerową.
rowery!!!!!
czy ktokolwiek jadąc na rowerze myśli o tym że obowiązują go takie same przepisy jak innych użytkowników drogi? NIE!!!!
Dlatego rowerzyści powinni zachowywać SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ!!!
Obserwując natomiast ich wyczyny na drogach (przeciskanie się wzdłuż sznurka samochodów zmuszając potem kierowców do niebezpiecznego ich wyprzedzania, wpadanie z chodnika na jezdnię i z jezdni na chodnik, szybkie przejazdy przez przejścia dla pieszych, niesygnalizowanie zmiany kierunku i hamowania, itp.) odnoszę wrażenie, że bezpieczeństwo to nie ich problem. Bo to kierowcy mają się tym martwić. Jest to niewątpliwie skutek głupich pomysłów "specjalistów" od ruchu drogowego, którzy wymyślili teorię i określenie niechronionych użytkowników dróg. Skutek: w/w zachowania rowerzystów, matka z dzieckiem wjeżdżająca wózkiem na jezdnie bez sprawdzenia nawet czy nadjeżdża samochód, piesi cynicznie wchodzący wprost pod nadjeżdżający samochód z bezczelnym wzrokiem skierowanym do kierowcy oznaczającym kto tu jest ważny. Zapomina się o podstawowej zasadzie -
TO SAM ZAINTERESOWANY MUSI NAJBARDZIEJ DBAĆ O SWOJE BEZPIECZEŃSTWO!!!
Rowerzysta nie ma szans
Powinnismy brac przyklad z takich krajow jalk Holandia Dania i nawet Anglia,jezdzi tam teraz 30 do 50 procent ludzi wlasnie rowerami.pamietajmy ze miasta sa dla ludzi nie dla aut.mozna w ten sposob odkorkowac nasze miasta byc zdrowszymi I bardziej wysportowanym,
ale do tego musi byc bezpiecznie na drogacz.
Nasze uzedy miejskie powinny brac przyklad z takich miast jak Kopenhaga i Amsterdam
Po fakcie
Wszystko jest po fakcie owszem takie symulacje sa potrzebne,ale najpierw bardziej sa potrzebne drogi dla rowerzystow wtedy odejdzie okolo 50% wypadkow znam to z autopsji bo mieszkam w kraju gdzie na jednego mieszkanica przypada 2 rowery.Droga strona wieksza kultura jazdy i mniej pospiechu tez zmniejsza o 20% szanse na potracenie kogokolwiek.a te 30% to ludzie bez wyobrazni ktorym nic nie pomoze.ALE NALEZY POMYSLEC O CALYM TYM SYSTEMIE DROGI DLA ROWERZYSTOW,KULTURA JAZDY KIERUJACYCH SAMOCHODAMI.To narazie na tyle i zycze powodzenia w tych ZMIANACH
ale przeciez
do takiej sytuacji jak tutaj nie dojdzie w takich okolicznosciach. po1. rowerzysta jedzie przez ulice czyli zostanie uderzony i nie bedzie wleczony przez auto tylko spadnie z maski w bok i obrazenia beda mniejsze. po2. suzuki gwaltownie wyhamowalo i kierowca trzyma noge na hamulcu w momencie gdy ten z tylu w niego uderza czyli tez nie poddalby sie tak latwo i nie uderzylby rowerzysty z taka sila. no i po3. rowerzysta powinien przeprowadzac rower przez jezdnie tym bardziej ze wiezie ze soba male dziecko. dziekuje;]
Kpina nie test
Co to ma być? Koleś by chociaż trochę hamował chyba że by zasną ale ten w suzuki by trzymał hamulec, przecież tak się robi zapobiegawczo by pojazd na przykład się nie stoczył. Na pewno by się ruszył i to sporo ale nie aż tak, jedzie puki w ścianę nie uderzy To miało być uderzenie czy pchanie. Kpina!
polak się jeszcze nie nacieszył autami z niemiec
wiele lat minie nim przestaną traktowac auta jak trony na drodze, jazda rowerem to frajda albo motocyklem, samochodziarze tego nie pojmą bo za za tępi.
A motocyklistów ilu jeździ na wózkach...
ogromna ilość niestety.
?
Choć Chrysler Neon POSIADAŁ(!!!) prędkość początkową.
co za stajl :)))
...
Normalny kierowca Neona po uderzeniu w tył by zahamował a nie pchał rowerzystę po betonie.
A ja mam dość rowerzystów na chodnikach
Jak taki ważący z 80 kg i jadący tylko 20 km na godzinę wpadnie na człowieka to mało dobrego. W dodatku ani straż miejska ani policja nie zwraca na jadących pełnym pędem po chodniku między pieszymi uwagi. Już gdzieś jeden zabity był. Może poprzenosić trochę radarów na chodniki
TO zderzenie czy potrącenie ma być?????
Jest duża różnica, jak dzień i noc