RSS

W 2011 r. więcej śmierci na drogach

2012.01.04 11:56 wp.pl 5 opinii
a a a
fot. Policja.pl

Lepsze samochody, nowe metody szkolenia i egzaminowania kierowców, a wreszcie nowe drogi o wysokim standardzie – w 2011 r. to wszystko nie uchroniło uczestników ruchu od zapisania niechlubnej karty w statystykach policji. Dlaczego tak się stało?

Od 2007 r. trwała w Polsce tendencja zmniejszania się liczby wypadków drogowych i ich ofiar. Przed czterema laty miało miejsce prawie 5,6 tys. zdarzeń, których uczestnicy ponieśli śmierć. W 2008 r. było ich już 5,4 tys., w 2009 r. 4,6 tys., a w 2010 r. 3,9 tys. W policyjnych statystykach rok 2011 zakończył się z ponad 4 tys. ofiar 39,4 tys. wypadków. Można zadać sobie pytanie: jak to możliwe, skoro wciąż zwiększa się liczba kilometrów autostrad gwarantujących wysokie bezpieczeństwo? Odpowiedzi na to pytanie jest kilka.

Niektórzy przyczyny wzrostu liczby wypadków upatrują w zwiększeniu limitów prędkości na drogach ekspresowych i autostradach. Od początku 2011 r. dopuszczalna prędkość na tych pierwszych wzrosła ze 110 km/h do 120 km/h, a na autostradach ze 130 km/h do 140 km/h. Twierdzenie to jest jednak absurdalne. Jeśli spojrzymy na statystykę policji za rok 2010 okaże się, że na drogach ekspresowych i autostradach miało miejsce zaledwie 1,1 proc. spośród wszystkich wypadków. Podniesienie limitu dopuszczalnej prędkości o 10 km/h z pewnością nie sprawiło, że drogi o tej klasie nagle zaczęły zbierać tragiczne żniwo. Statystyki mówią także, że najwięcej ofiar ginie w wypadkach z udziałem pieszych i przy uderzeniu w bok pojazdu. Obydwie te sytuacje na drogach o najwyższych parametrach należą do ogromnej rzadkości. Praktyka za kierownicą podpowiada zresztą, że podczas podróży na autostradzie największe ryzyko wiąże się nie z rozwijaną prędkością, a ze zmęczeniem jazdą.

(fot. PAP/Piotr Ulanowski)
Jeśli to nie podniesienie dopuszczalnych prędkości spowodowało wzrost liczby ofiar wypadków, to co na nie wpłynęło? Szczegółowy raport policji wyszczególniający najczęściej spotykane miejsca i czas występowania wypadków, a także ich rodzaje i sprawców będzie opublikowany dopiero na przełomie lutego i marca. Pozostaje więc spekulowanie. Najbardziej prawdopodobną przyczyną zwiększenia się liczby wypadków wydaje się łagodna zima. Rzut oka na miesięczne statystyki policji za 2011 rok wystarczy, by stwierdzić, że od stycznia do listopada ubiegły rok był nieco bezpieczniejszy niż 2010. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że zadecydowały opady śniegu. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, biała droga jest bezpieczniejsza od czarnej. Śnieg sprawia co prawda, że łatwiej o stłuczkę, ale w takich warunkach zdarza się o wiele mniej wypadków ze skutkiem śmiertelnym.

oceń
3
1
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Tech

Tech



Opinie

Ocena: 0 [0]
~jacek [2012-04-15 11:18]

mamy - wyzsze limity predkosci plus wieksza tolerancje dla pomiarow predkosci i prosty skutek - wieksza liczbe wypadkow oraz ofiar smiertelnych i absurdalna probe zaprzeczenia rzeczywistosci - jak w powyzszym artykule !!! wyzsza predkosc na autostradach daje kierowcom kopa adrenaliny i poczucie niesmiertelnosci - w zwiazku z czym gina sami lub zabijaja innych na zjazdach z autostrad, lub nieco dalej - bo nadal znacznie przekraczaja dopuszczalna, bezpieczna predkosc kazde podwyzszenie limitu predkosci na autostradach (choc dziwne, ze inni tego limitu nie podwyzszaja...)- zeby uniknac skutkow takich jakie widzielismy w 2011 musi byc zwiazane z rygorystycznym wymuszeniem przestrzegania limitow predkosci POZA AUTOSTRADAMI

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~Olaaaa [2012-01-05 10:41]

Wydano miliony na programy Unijne typu jedź ostrożnie a drogi dziurawe.... Za to Mato Tusk zostanie pochwalony przez kołchozo-lewicowych psełdopolityków unijnych że zgodnie z derektywami wywalił kolejne miliony w błoto hahahah wyborco PO po receptę i pociągiem na stadion gdzie nie ma dla was miejsc bo politycy i działacze będą się bawić za wasze ogrzewanie i prąd....

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rossman [2012-01-05 09:39]

W Polsce jest dzicz na drodze, szaleją tymi samochodami przez teren zabudowany z dwukrotną dopuszczalną prędkością niektórzy jadą, agresywne najeżdżanie na tył jak ktoś jedzie 60 km/h przez miasto, z resztą jacy są polscy kierowcy sami wiemy, piesi jak idą drogą są niewidoczni a prawie każdy nosi telefon przy sobie i mógłby trzymać w ręce z podświetleniem jak już taki wstyd z odblaskiem iść. Jak by niektórzy używali mózgu było by dużo mniej tragedii

odpowiedz

Ocena: -1 [3]
~pepe [2012-01-04 14:14]

pewnie nie mieli włączonych świateł - na pewno ;)

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~ODBT [2012-01-04 13:11]

Lepsze drogi, lepsze metody szkolenia kierowców, lepsze drogi i autostrady...... są na zachodzie, nie u nas!

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki