a
a
a
Niektóre funkcjonujące w Polsce przepisy mogą sprawiać wrażenie, że ratowanie ofiar wypadków drogowych oznacza łamanie prawa.
– Widząc pacjenta potrzebującego natychmiastowej pomocy, nie zastanawiałbym się długo nad uzyskaniem niezbędnych mi do ratowania życia człowieka danych – mówi Grzegorz Nowak, ratownik medyczny, autor blogu ratowniczy.net. Są jednak osoby, które na przykład w obawie przed łamaniem ustawy o ochronie danych osobowych nie wykorzystałyby informacji o grupie krwi poszkodowanego w wypadku bądź jego danych osobowych do ratowania go. Czy słusznie?
– Każdy ma obowiązek ratowania życia czy zdrowia, nawet gdyby wiązało się to z pozyskaniem i wykorzystaniem danych osobowych osoby potrzebującej pomocy – mówi dr Wojciech Wiewiórowski z Generalnego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych. Jego zdaniem o konieczności takiej stanowi m.in. art. 4 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Zgodnie z nim ten, kto zauważy osobę w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego bądź jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę swoich możliwości i umiejętności musi niezwłocznie podjąć działania zmierzające do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu odpowiednich podmiotów.
![]() |
| (fot. Policja.pl) |
A kto mówi o przymusie wykonywania czynności ratowniczych, np w ramach BLS? Udzieleniem pomocy jest również wykonanie telefonu do służb ratunkowych. Nikt, poza osobami ustawowo do tego przymuszonymi, nie musi prowadzić czynności resuscytacyjnych, bądź innych jak usuwanie poszkodowanego z miejsca zagrożenia. Ale zawiadomić służby do tych celów powołane trzeba. To podstawa, choćby by zabezpieczyć siebie np. pod względem prawnym
I,że niby co da informacja na temat grupy krwi pacjenta zespołowi ratownictwa medycznego ? Przecież nie wozi się krwi w karetce po drugie, żaden szanujący się lekarz ba ! nawet taki który medycynę skończył na samych "3" nie przetoczy pacjentowi krwi na "słowo" bo ktoś powiedział, że pacjent ma np 0rh+ albo,bo taką opaskę na ręce nosił - dobre żarty !
Numer ICE (In Case of Emergency) to stary i dobry pomysl, nie wiem jak w polsce ale na swiecie w razie wypadku, sanitariusze/policja czy nawet przypadkowe osoby wiedza ze jezeli osoba poszkodowna ma przy sobie telefon, na 90% bedzie miala wpisany numer osoby ktora chca w razie wypadku poinformowac do ktorego szpitala beda zabrani. Sanitariusze rowniez dzwonia pod numer ICE zeby sie dowiedziec medycznych detali osoby potrzebujacej pomocy (horoby serca/astmy/leki brane regularnie itp.).
A co z kwestą rażącego naruszenia co morze być takim określeniem rzadko kto jest takim ekspertem a każdy morze postawić taki zarzut .
Jakich mamy posłów,takie mamy bubel przepisy.Uczeni w stodole,niedouczeni w szkole.
stan wyższej konieczności ? To był stan wojenny wprowadzony przez spawacza
to znaczy, ze jezeli bylem swiadkiem wypadku i kierowca samochodu stracil przytomnosc, to moge mu skrobnac kase z portfela pod pretekstem oplaty za uzycie mojej komorki w celu wezwania pomocy. Wedlug ustawy wszystko jest zgodne z prawem...
jakim prawem jestem przymuszany do pomocy innym....... Pomoc powinna byc dobrowolna
dlaczego płacimy podwójne podatki...gruntowe, za zakup samochodu? Zlikwidowac NFZ i ZUS...zlikwidowac abonament RTV! To takie trudne? Załozyc ludziom konta emerytalne i zrowotne! Zmniejszyc ilosc urzedasów! Zabrac Premie Ministrom oraz Tuskowi! Zmniejszyc Sejm i Senat!! Ludzie oni nic nie robią a z nas tylko doją!!!
dlaczego płacimy podwójne podatki...gruntowe, za zakup samochodu? Zlikwidowac NFZ i ZUS...zlikwidowac abonament RTV! To takie trudne? Załozyc ludziom konta emerytalne i zrowotne! Zmniejszyc ilosc urzedasów! Zabrac Premie Ministrom oraz Tuskowi! Zmniejszyc Sejm i Senat!! Ludzie oni nic nie robią a z nas tylko doją!!!
ale bzdura! Owszem trzeba pomagac ale nasze ustawy nie maja rozporzadzeń, bo tusk nic nie robi...Siły ratownicze, które są na miejscu sa dobre tylko w sytuacjach kiedy nic sie nie dzieje!!! W momencie katastrofy nasz system lezy! To dramat!!! Mówie to ja, koordynator ewakuacji medycznych!
Policjant na miejscu wypadku spisuje notatkę. Tułów denata leży na jezdni, nogi leżą na jezdni, ręce leżą na jezdni, głowa leży na, trotu trotua trotua ,lekko nogą spycha głowę i pisze, też na jezdni.
W cywilizowanych krajach ,nie przyjmą na kurs prawa jazdy, zanim się nie ukończy kursu pierwszej pomocy. I nie jest to prosty egzamin ! I po problemie, kierowca nie może powiedzieć, że nie umie ,musi pomóc, to jego obowiązek !!! Hej.
artykuł o niczym. do niczego nie jest potrzebna karta ice, a i nikt decyzyjny nie wykozysta zadnego zapisu grupy krwi bez jej oznaczenia, przeciwcial i krzyzówki. pusty marketing
chore przepisy. jesli tak dalej pojdzie to ludzie przestana wogole udzielac pomocy bo przeciez jak ktos nie umie to nie musi jej udzielac..
Kiedyś czytałem,że policja dlatego przyjeżdża później do wypadku,by nie odpowiadać za niewłaściwe udzielenie Pierwszej Pomocy.
a posłowie mający kupę kasy z naszych podatków mają to gdzieś- gdyż dla nich i ich rodzin w razie wypadku są rządowe kliniki- proste?
Kolejny przykład chorego ustawodawstwa w tym dziwnym kraju. No, ale jeśli prawo ustalają ludzie pokroju Gowina, Palikota i im podobnych, to czego się spodziewać! W 2010 roku ustawa o PIT była poprawiana ponad 120 razy! Prawo stanowią ludzie nie mający zielonego pojęcia o prawie - pchali się do koryta, żeby się nachapać! POLACY, OBUDŹCIE SIĘ WRESZCIE!
Jeszcze więcej przepisów! Jeszcze więcej urzędników! Jeszcze więcej ustaw, rozporządzeń i dyrektyw! Jeszcze więcej kontroli! Więcej BIUROKRACJI! Więcej Podatków! Więcej Akcyzy! Większy Vat! Niech żyje Socrealizm! Viva Tusk! Wiwat PO! Niech żyją Eurodeputowani! Ja spier*alam do Australii....
w usa jest wyraznie , pomocy moze udzielac osoba do tego uprawniona, bo w przypadku udzielania pomocy przez osobe bez uprawnien mozna narazic sie na postepowanie sadowe i wysokie odszkodowanie