a
a
a

Pijani kierowcy są zmorą nie tylko polskich dróg. Nikogo pewnie nie zaskoczy fakt, że to właśnie Rosjanie wpadli na pomysł genialnego urządzenia, które z ogromnej masy samochodów, na odległość jest w stanie odnaleźć pijanego kierowcę.
Dzięki, prawdopodobnie "kosmicznej" technologii rosyjscy naukowcy opracowali wyjątkowe urządzenie, które promieniami lasera jest w stanie sprawdzić trzeźwość kierowcy nawet bez zbliżania się do podejrzanego auta. Pierwsze takie urządzenia mają pojawić się lada dzień na ulicach Moskwy. Rosjanie przygotowali urządzenia w niespełna rok od prezentacji pierwszych pomysłów.
![]() |
| Schemat działania polskiej bramki wykrywającej alkohol w kabinie pojazdu. (fot. Materiały prasowe) |
Rosyjski wynalazek przez kilka tygodni będzie testowany na ulicach Moskwy, a do końca roku trafi na wyposażenie patroli rosyjskiej drogówki. Urządzenie, kształtem przypominające ręczny radar, nazywane jest "alko-laserem".
Został zaprojektowany i wyprodukowany przez rosyjskich specjalistów i służyć ma do wyłapywania na drogach kierowców prowadzących auta pod wpływem alkoholu. Jego działanie opiera się na wysyłaniu wiązki laserowej pozwalającej analizować skład chemiczny powietrza w kabinie jadącego samochodu. Jeśli okaże się, że w kabinie unoszą się opary alkoholu, to policjanci muszą "wyłowić" takiego kierowcę z tłumu i sprawdzić jego krew - takie jest prawo w Rosji.
"Alko-laser" został tak zaprojektowany, by mógł przekazywać prawidłowe odczyty nawet, gdy auto pędzi z prędkością 120 km/h. Parametry odczytów zostały ustawione w taki sposób, by urządzenie nie reagowało na opary alkoholu pochodzące z płynów do czyszczenia szyb.
Zgodnie z obowiązującymi w Rosji przepisami, odczyty z "alko-lasera" i tak będą musiały zostać potwierdzone badaniem krwi. Policjanci przekonują jednak, że dzięki nowemu urządzeniu łatwiej im będzie walczyć z pijanymi kierowcami.
Również w Polsce mamy urządzenie do sprawdzania trzeźwości kierowców, bez konieczności dmuchania w przysłowiowy balonik. Nasz "alko-laser", który wykrywa opary alkoholu w pojeździe opracowali naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej. Patent już jest, ale na budowę prototypu od ponad roku brakuje pieniędzy.
- Oni to skonstruowali w formie tzw. suszarki, podobnej do ręcznych radarów policyjnych - wyjaśnia Kubicki. - My zaproponowaliśmy zestaw stacjonarny. To jest bramka, która z jednej strony składa się z urządzenia wysyłającego promieniowanie, a po drugiej stronie ulicy jest odbiornik, dokonujący analizy tego promieniowania, po przejściu przez wnętrze samochodu. Na górze znajduje się kamera, podobnie jak w fotoradarze. System, po wykryciu oparów w pojeździe wysyła informację do patrolu policji, czekającego dalej przy drodze - tłumaczył naukowiec.
Polscy naukowcy już w ubiegłym roku mieli skonstruowany działający prototyp. Niestety, jak mówi Kubicki, bez pieniędzy nic się nie da zrobić. Jednak jest nadzieja. Obecnie rozpatrywany jest wniosek o grant, który pozwoli na rozpoczęcie seryjnej produkcji urządzenia.
- Od momentu przyznania pieniędzy, powołane w tym celu konsorcjum, rozpocznie produkcję naszego "alko-lasera" w ciągu dwóch lat - dodaje Jan Kubicki.
Źródło: IAR
A Kubicki i ta cała reszta lepiej niech opracuje urządzenie które pozwoli zaoszczędzić litr paliwa na 100, alkomatów jest w .....
Testowano tę bramkę na mojej uliczce. Zatrzymali jedną babeczkę i był to strzał w dziesiątkę.
Policjant to mnie może cmoknąć ,oczywiście na odległośc bo brzydze się zoofililami.
Jaka część płynów do spryskiwaczy jest oparta na spirytusie?
a jak to cudo poradzi sobie z oparami zimowego płynu do spryskiwaczy, który ( w porządnym wykonaniu) zawiera około 25% alkoholu etylowego? Bo jeśli nie jest w stanie tego odróżnić to jest do d... po prostu.
ale jaja w tej rosii stwierdza na odległosc czy piłem czy pusciłem baka po grochowce heheheheheheh smiechu warte
Tak było w Polsce za komuny i jest teraz. Kupimy od innych to co mamy w Polsce. Panie TUSK co TY na TO.
sami niech siebie sprawdzaja terż jeżdrza bez pasów wyprzedzaja na przejsciach dla pieszych osobiście jechałem zdziecmi i mnie na pasach wyprzedzili i tez nie wylewaja za kolnież prawda//?
Panowie Policjanci. Pomysł dobry jak zwykle funduszy brak. Może trzeba pomyśleć o urządzeniu podobnym do glukometru, który sprawdzi trzeźwość, glikemię oraz inne parametry do ustalenia trzeźwości również przy kontrolach pojazdów proponuję sprawdzenie ogumienia, apteczki kierowcy i zawartości oraz ogólnego stanu technicznego pojazdu, i najważniejsze czy "pijani" mają zapięte pasy. Metody proste i skuteczne i wpływy będą.
A my wyprodukujemy maseczki aby nie wydychac oparow alkocholu i moga nas cmoknac.
A jak to sie bedzie miało do cyklistów czy motocyklistów bardzo mnie ciekawi.
Wszyscy wiedzą, że tzw. "pijani" kierowcy powodują statystycznie mniej wypadków niż trzeźwi, więc o co chodzi? O to o co zawsze gdy pada to pytanie.
Najmniejszy odsetek pijanych kierowcow maja stany, bo tu jak nie slaniasz sie na nogach, to nikt nie bada trzezwosci.
To sie nie sprawdzi. Urzadzenie bedzie caly czas naprowadzalo na komisariat i kierowalo na radiowozy a opary alkoholu bijace od policjanta drogowki dadza wynik procentowy zamiast w promilach.
To tak jakby Chińczycy wynależli urządzenie które wykrywa kto jadł ryż i karali za to.Przecież w Rosjii wszyscy piją.
A co gdy są zamknięte szyby?Podczas weekendowych wieczorów będą musieli zatrzymywać 90%taksówek,taksówkarz trzeżwy a pasażerowie nawaleni.
Mam nadzieje ,ze to zart!Jak nie to kaplica!Niedlugo bedzie i u nas i koniec jazdy na kacu!
podwyższyć normę do 1 promila i 75% pijanych kierowców zniknie