a
a
a
Jest skuteczniejsza od najdoskonalszych laserowych "suszarek", stacjonarnych i przenośnych fotoradarów. Każdy, kto jeździ po naszych drogach często i szybko, prędzej czy później ma do czynienia z tajną bronią policji. Wideorejestrator w nieoznakowanym radiowozie, który na pierwszy rzut oka niczym nie różni się od cywilnego auta, to broń zabójcza dla portfeli, a niekiedy również praw jazdy drogowych piratów. Czy policja używa jej legalnie?
Oczywiście, nie można zakwestionować legalności prowadzenia kontroli prędkości. Wątpliwości kierowców budzi jednak sposób jej wykonywania. Policyjny wideorejestrator, zamontowany w "cywilnym" aucie przez dziesiątki minut może rejestrować kolejne wykroczenia, które popełnił jadący przed lub za nim kierowca.
Wielu zatrzymanych, którzy wpadli w taką zasadzkę twierdzi, że zostali sprowokowani do szybkiej jazdy. - Raz dałem się nabrać, radiowóz, z ukrytym wideorejestratorem jechał znacznie wolniej niż pozwalały przepisy - przypomina sobie Andrzej Pawlikowski, kierowca z wieloletnim stażem. - Specjalnie spowalniał ruch czekając na naiwniaka. Niestety trafiło na mnie.
![]() |
| (fot. Marek Wieliński) |
Rozumiem, że gdy policjanci w nieoznakowanym radiowozie spowodują wypadek to jest to w "ramach konieczności wyższej". Bzdura. Uważam, że gdy policjanci zarejestrują wykroczenie, to natychmiast powinni uruchomić sygnalizację świetlną i akustyczną sygnalizując, że ścigają sprawcę wykroczenia. Już nie raz widziałem panów policjantów jak jeżdżą z nadmierną prędkością w np. w terenie zabudowanym i uruchamiają sygnalizacją, gdy są na czyimś zderzaku po wielu kilometrach.
Policja łamie prawo
Przeczytałem wypowiedż Pana KGP i jestem zaskoczony jego wypowiedzią ,gdyż o prowokacjach przekonałem sie sam na sobie.Jezdżę prawidłowo i mam prawo ujadzy dość długo ale takie metody prowokacji ze strony samochodów z wideoradarami się zdarzają i to bardzo często.Mnie prubowano zmusić do szybszej jadzy poprzez podjezdżanie prawie pod sam bagażnik tylny samochodu.Chcąc nie chcąc musiałem zwiększyć szybkość.Ale taka jazda to jeszcze pryszcz z porównaniem z tym jak kierowca ma luksusowe auto i jedzie prawidłowo a tu Panowie z drogówki z wideoradarem podjezdżają mu pod sam bagażnik i jadą za nim kilka kilometrów-Jak ma sie wtedy zachować kierowca,który w takiej sytuacji,że może to są rabusie chce czy nie chce zaczyna jechać szbciej a Panowie i tak za nim jadą i nagrywają jego wykroczenia.Rozumiem też Panów policjantów mają obowiązek ścigania piratów ,ale w momencie gdy to zaczynają robić powinni włączyć sygnał dżwiękowy a nie udawać ,że są samochodem prywatnym.Jest takie odczucie u kierowców jak sie widzi,że dwa samochody jadą jeden za drugim z dużą szybkością to znaczy,że albo chcą sie ścigać albo Ci drudzy chcą okraść tego pierwszego.Włączcie Panowie Policjanci sygnał dżwiękowy a wtedy nikt do Was nie będzie miał pre6tensji.Popieram wideoradary ,ale trzeba to robić umiejętnie i z zasadami logiki i m7yślenia kierowców a nie uważać wswzystkich kierowców za potencjalnych przestępców
Ustawianie przepisów pod siebie.
A wystarczyło aby te pojazdy nieoznakowane były wyposażone w wideoradar (iskre lub laserowy) i wtedy nie trzeba mieć podobnej prędkoci do pojazdu który ją przekracza. Wtedy zrobili by pomiar, wlączyli (koguty) i na legalu zatrzymali pojazd który przekracza prędkoć.
Ale lepiej ustalać przepisy pod siebie i robić co się podoba bo nikt ich nie ukarze !!!!!
dlaczego wideorejestrator nie rejestruje przebiegu całej służby policji tak jak jest to w przypadku egzaminu na prawo jazdy? podejrzewam że po zakończonym dniu policjant musiał by przyjąć od kolegi kilka mandatów a wszystko było by udokumentowane
Polska policja to najgorsze, zakompleksiałe i pseudointeligentne typy w Europie. Nie wiem skąd biorą takich kretynów, bo w innych krajach policjant jest wzorem ogłady i grzecznego zachowania - piszę tutaj o doświadczeniach z UK, Francji, Belgii, a nawet Niemiec. Pewnie na jakości naszej policji zaważył jej miicyjny rodowód. 20 lat temu należało było powołać zupełnie nową służbę i zakazać jej kontaków ze starymi milicjantami, wtedy dziś mielibyśmy prawdziwą policję, a nie przemalowaną milicję.
drogówka to darmozjady i są absolutnie niepotrzebni... należy tylko dostosować prawo do 21 wieku, a nie równać do najgorszego... predkośc nie powinna nikomu przeszkadzać dopóki ktoś jedzie po jezdni... wszak to jezdnia jest po to, aby możliwie w najkrótrzym czasie przemieścić się z punktu a do b... jesli ktoś chce sobie pojeździć z prędkością żółwia, to niech sobie kupi rower lub pójdzie do wesołego miasteczka... a wracając do naszych darmozjadów... W godzinach szczytu, kiedy to korki w Gdańsku ciągną się kilometrami bo ci wspaniali, nieumiejący ruszać ze świateł i blokujący skrzyżowania kierowcy, którzy powinni być karani mandatami przez policję za blokowanie ruchu, karani nie są, bo policji oczywiście tam nie ma.... Na zakorkowanych skrzyżowaniach nie znajdziecie ani jednego policjanta, który pomoże rozładować zatory spowodowanie głównie przez ludzi, którzy nie powinni mieć prawa jazdy... Za to jak tylko ulice się nieco rozluźnią, panowie w białych czapeczkach wylegają swoimi wypasionymi za milion złotych autami i marnują benzynę uganiając się z videorejestratorami za ludźmi próbującymi nadrobić stracony w korkach czas... Panowie w białych czapeczkach ustawiają swoje pojazdy wyposażone w radary i kasują peniądze do swoich kieszeni zamiast uganiać się za przestępcami... Nie ma w tym nic dziwnego zresztą, bo przecież od przestępcy można oberwać, a kierowca zazwyczaj nie bedzie podskakiwał władzy... prawdziwi policjanci nie mają pieniędzy na amunicję do służbowej broni... pracują w komisariatach na prywatnych komputerach, a tymczasem wydaje się kolejne miliony złotych na zakup kolejnych nieoznakowanych radiowozów, w celu ścigania największych bandytów w polsce - kierowców... Zastanówcie się, czy nie skuteczniej byłoby wydać te miliony na ustawienie wysokich płotów wzdłuż jezdni (najlepiej pod napięciem) lub/i na dofinansowanie prewencji po to, by policja każdego złapanego pieszego, który wkracza na jezdnię karała 500 zł mandatem za powodowanie zagrożenia na drodze...
Z perspektywy 34 lat za kierownicą uważam że Policji jest stanowczo za mało. Polecam szczególnie drogi dojazdowe do Warszawy gdzie wyprzedzanie na podwójnych ciągłych i nie używanie kierunkowskazów jest nagminne a młode kołki sprawdzają tylko radia.
Owszem, popieramy taką działalność, bo to co się dzieje na drogach, to przechodzi ludzkie pojęcie. Szkoda tylko,że policja trzepie tylko tych, którzy przekraczają dozw szyb, mam na myśli wyprzedzających ,,na trzeciego,,. to jest plaga. musisz do rowu zjechać bo taki cul chce szybko bez zwalniania mknąć, zwłaszcza ci, których blach zaczyna się literą ,,W,,-jak Wacek-wiecie który? właśnie tym Wackom powinni się policianci lepiej przyjżeć.
Tak mają prawo do prowokacji podobnie jak w przypadku Beaty Sawickiej
Popieram ...
Popieram działania Policji , jak ktoś sobie nie radzi ze stresem i prowokacjami na drodze to niech schowa prawo jazdy do kuferka w komodce w domciu i dojrzeje emocjonalnie .
Widząc zachowania poszczególnych " kierowców" , jestem za odebraniem prawa jazdy takim ludziom dożywotnio . Są prawdziwym zagrożeniem na drodze dla siebie i co ważne dla innych którzy chcą bezpiecznie dojechac do domu.
ile wpływów do budżetu zapisano z mandatów ?
Policja łamie prawo?
Gliną śmierdzi od ciebie na odległość.
pogoń
Po co gonić i stwarzać dodatkowe zagrożenie nie można wysłać wezwania i pokazać film z wykroczeniem ? Tak jest przecież z fotoradarami no i przecież fotoradar nie goni żeby delikwenta ukarać.
Uwazajcie na CB i
Policjanci bardzo czesto mowia przez CB ze droga jest "czysta" po czym wsiadaja na ogon i jada za toba. Kiedys sam dalem sie w ten sposob zlapac, policja jechala za mna Legendarnym "ceglastym" Mondeo na krasnickich tablicach - predkosc nieoznakowanego radiowozu doszla do 265 km/h !! Podkresle ze jechali bez sygnalu dzwiekowego ani swietlnego, na drodze Janow Lubelski - Nisko. To samo Mondeo jechalo za samochodem,ktory wyprzedzal pod gorke na podwojnej ciaglej i zepchnal mnie na pobocze!W momencie wyprzedzania pod gorke rowniez nie mieli wlaczonej sygnalizacji...Policjancji kierujacy tym, oraz innymi samochodami nieoznakowanymi, jezdza bardziej brawurowo i niebezpiecznie niz wiekszosc kierowcow.IM przeciez wolno, tylko dlaczego skoro oni tak dobrze jezdza i maja nas uchronic od wariatow na drodze sami powoduja zagrozenie a czasami i kolizje...Dla przykladu: ww. Mondeo bylo rozbite dwukrotnie...W mediach bardzo czesto Policjanci przechwalaja sie ile mial "rekordzista" punktow, wiec co oni pier.....a ze zatrzymuja od razu zeby nie stwarzal zagrozenia na drodze....SAMI SA ZAGROZENIEM!
oburzaja sie tylko piraci drogowi, jestem za
prowokacjami, za ukrytymi radarami, za wszelka forma scigania przestepcow drogowych
Policja kłamie nawet przez CB radio
Mówią, że czysto i jednocześnie suszą.
Policja tłumaczy się zawsze
W sytuacji, gdy radiowóz nie korzysta w ruchu z uprzywilejowania, czyli z sygnałów dźwiękowych i świetlnych jest zwykłym uczestnikiem ruchu. To oznacza, że policjanci również dopuszczają się wykroczenia. Jednak policja tłumaczy takie zachowanie wyższą koniecznością - W tym przypadku celem nadrzędnym jest ujawnienie sprawcy wykroczenia i natychmiastowe powstrzymanie go od narażania innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo
Sam byłem policjantem i wiem że oni na wszystko mają wytłumaczenie.Powinni przestudiować regułkę POJAZD UPRZYWILEJOWANY ale zachowują się tak samo jak ci którzy te przepisy łamią i ja wnioskował bym w sądzie o wymierzenie takiej samej kary kierowcy tegoż nieoznakowanego radiowozu
To prowokacja na 100%...
I dobrze. W końcu policja uczy,że nie należy dawać się sprowokować i mimo stresujących sytuacji jechać zgodnie z przepisami. Zostałem sprowokowany przez właśnie taki nieoznakowany radiowóz. Wyjechał tuż przede mną w terenie zabudowanym i poruszał się około 40 km/h, mial prawo jechać nieco wolniej niż prędkość dopuszczalna. Mnie się spieszyło i mimo podwójnej ciągłej wyprzedziłem go, potem przekroczyłem prędkość znacznie i dostałem co mi się należało:). 10 punktów i 500 zł. Dziękuję im za to. Teraz zachowuję się przeciwnie,jeśli ktoś mi wyjeżdża i jedzie wolno,jadę jeszcze wolniej,gdy ktoś siedzi mi na zderzaku i chce,żebym odfrunął, albo zniknął, po prostu jadę przepisowo,niech sam skrzydła rozwinie. Może trafi na taki radiowóz:):). Podpisuję się pod tym rękami i nogami. Jeśli da się sprowokować, zasługuje na
policja łamie prawo?
Dać się sprowokować ? świadczy,że kierowca ma słabą psychikę,kłania się lekarz-pomoże lub odradzi prowadzenie pojazdu.jeżdżę bardzo długo i twierdzę że,prowokatorów na naszych drogach jest znacznie więcej i są o wiele bardziej grożni.Pozdrawiam normalnych i spokojnych użytkowników ,,polskich,,dróg.