RSS

Pirat za kierownicą eLki

2010.08.27 12:55 PAP 26 opinii
a a a

O ponad 50 kilometrów przekroczył dozwoloną prędkość kursant jadący "elką" po warszawskich ulicach. Wideorejestrator zamontowany w policyjnym radiowozie wskazał, że jadąca przed nim nauka jazdy osiągnęła prędkość 102 km/h.

- Kursant kierował Toyotą niezgodnie z przepisami i stwarzał zagrożenie w ruchu drogowym - powiedziała w piątek PAP Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Teraz kursantowi oraz instruktorowi grozi mandat w wysokości 500 zł. Instruktor dodatkowo otrzymał 10 punktów karnych.

- Policjanci ruchu drogowego szczegółowo kontrolują tzw. elki. Z myślą o bezpieczeństwie kursantów, ale i innych uczestników ruchu sprawdzają, czy auta poruszają się po stołecznych drogach nie łamiąc przepisów drogowych - zaznaczyła Kędzierzawska.

Według KSP kilkadziesiąt dotychczasowych kontroli wykazało brak ważności dowodów rejestracyjnych, brak kompletnego wyposażenia, problemy ze stanem technicznym pojazdów i brak kart przebiegu szkolenia. Jeden z instruktorów nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów, inny nie miał uprawnień do prowadzenia zajęć.

W 15 przypadkach w dowodach rejestracyjnych pojazdów brakowało wpisu, że są to pojazdy nauki jazdy. Wyszło też na jaw, że jeden z kursantów był za młody, by rozpocząć naukę jazdy. 10-krotnie brakowało obowiązkowych kart szkolenia. Jedno auto nie było w ogóle przystosowane do szkolenia kierowców, a kilka nieprawidłowo oznakowano.

oceń
1
0
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Wiadomości



Opinie

Ocena: 0 [0]
~eLka [2010-08-28 01:21]

Paranoja!!!
Jak to jest możliwe, że osoba nie mająca uprawnień, nabywająca dopiero umiejętności dostaje mandat? Osoba taka nie musi się znać na przepisach ruchu drogowego, ponieważ NIE POSIADA UPRAWNIEŃ do kierowania. Od tego jest instruktor z dodatkowymi pedałami, wiedzą teoretyczną, praktyczną i zdanym kursem na instruktora, aby kontrolować sytuację!!! Kierujący mógł nie mieć poczucia prędkości, a spojrzenie na licznik mogło być dla niego tak absurdalne i trudne (w co wątpie przy takiej prędkości, ale teoretycznie możliwe) jak nauka latania (bez samolotu). Jeśli kursant ma dostawać mandat za nie przestrzeganie przepisów, to jazdy powinny odbywać się po zdanym państwowym egzaminie teoretycznym. Wtedy byłoby to logiczne, bo bez zdania tego egzaminu kierujący nie musi posiadać jakiejkolwiek wiedzy. Może nie wiedzieć, że na czerwonym należy stanąć, bo na zajęciach teoretycznych nie bywał, albo na nich spał. Po to jest instruktor, aby to on dbał o bezpieczeństwo swojego kursanta i innych użytkowników drogi, bo jeśli kursant i tak i tak dostaje karę za naukę i brak umiejętności, to po co w ogóle on jest (instruktor)??? Uczmy się jeździć sami, taniej wyjdzie! Oto przesłanie z tego.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Natalia [2010-09-10 13:42]

A gdzie mają się uczyć poruszania w ruchu?
Niedawno skończyłam kurs. Jestem z "grajdołu" zwanego sulechowem i rzecz jasna uczyłam się jeździć w zielonej. Bo gdzie indziej? u siebie na dwóch rondach jeżdżąc w kółko tymi samymi trasami? Wszyscy kiedyś się uczyliście ale oczywiście pamięć się zaciera co niektórym. Mam gdzieś wasze wyższe spalanie, jak się nie ma na paliwo to się nie kupuje auta, trudno tak się jeździ po cenrtum i to nie tylko w zielonej! L jest sporo na mieście ale to jest miasto gdzie zdaje się egzamin, logiczne że będą tu się "pchać" więcej cierpliwości a nie kłapać dziobami i pluć jadem. Pozdrawiam wszystkich młodych kierowców!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~osservatore2 [2010-09-12 09:33]

w Legnicy uczą inaczej
na ulicy prowadzacej do Woj. Ośr. Ruchu Drogowego jest przejazd kolejowy niestrzeżony ze znakiem stop. Osie tych dwóch dróg przecinają się pod kątem znacznie odbiegającym od prostego, a znak stop stoi ok 30m przed torami, które, żeby było ciekawiej biegną po łuku. Jest jeszcze wiadukt, którego podpora zasłania widocznośc na tory gdy patrzymy spod znaku stop.Jest to stała trasa wszystkich szkół jazdy. Instruktorzy z uporem maniaka każą zatrzymywac się kursantom na wysokości znaku stop, skąd nie ma dobrej widocznosci, mimo, że przepisy mówią o koniecznosci zatrzymania się przed "przeszkodą" w miejscu najlepszej widocznosci. No i jak tu jechac na egzaminie - a może to egzaminatorzy z WORD tego wymagają?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jaaaa [2010-09-11 16:51]

ja L (renault clio) po Szczecinie na ul. komuny paryskiej ponad 90 km/h jechalem i nikt o tym nie pisal ;p

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dees [2010-08-28 09:06]

s@s.pl
Problem polega na tym, że instruktorzy w większości przypadków nie uczą jazdy, a przepisów. Nie uczą młodych jak jeździć dynamicznie, aby nie spowalniać ruchu, ale gdzie przestrzegać i się pilnować na egzaminie praktycznym. Instruktorzy przy dojeździe do skrzyżowania nakazują stanąć, rozejrzeć się i ruszać z 1-ki, podczas gdy w wiekszośc przypadków wystarczy wolny dojazd i ciągniecie na dwójce po zoorientowaniu się w sytuacji na drodze ;]

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~seba119se [2010-08-28 02:51]

i bardzo dobrze!!!
trzeba skontrolować tych wariatów nigdy nie wiadomo kto uczy dziecko ;(

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~hm [2010-08-27 21:22]

jak dlamnie to jest jakaś głupota
jak Elka to Elka ... trudno żeby uczeń jeżdził odrazu jak doświadczony driver , mandat w tym wypadku nie jest wskazany , powinny być jakieś ulgi

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~demolka [2010-08-27 23:20]

I teraz pojawia się pytanie:
czy kursant jest normalny ? zaliczył część teoretyczną, wie jak jest prędkość dozwolona na obszarze zabudowanym a mimo to jedzie 2 razy szybciej. Trzeba go skierować na badania psychiatryczne bo nas kiedyś pozabija ! A swoją drogą, czy wszyscy już z prawem jazdy w kieszeni tak przestrzegają przepisów ? Bo jeżeli tak, to skąd tyle mandatów i wypadków ? A może trzeba skierować resztę na podobne badania u psychiatry i wtedy na ulice wyjedzie 20 % samochodów... Pewnie byłby wreszcie luźno na drogach i spokojniej ! Pozdrawiam wszystkich normalnych !!!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bog2905 [2010-08-28 00:04]

w sprawie przekroczenia dopuszczalnych prędkości L
To może być prowokacja i nagonka na nauki jazdy. Zobaczmy jak jeżdżą policjanci, szczególnie w tych nieoznakwanych pojazdach tzw. operacyjnych, chociaż i w tych oznakowanych również łamią przepisy, o straży miejskiej to można napisać podręcznik o niekompetencji i łamaniu przepisów w ich wykonaniu, a księża i zakonnice to uznają jedynie prawa boskie a nie prawo o ruchu drogowym, no i my sami czy zawsze jeździmy zgodnie z przepisami. Sprawa tej nauki jazdy, która jechała z nadmierną prędkością jest incydentem w skali kraju. W większości szkoleń pojazdy do nauki jazdy jeżdżą zgodnie z przepisami i za taką jazdę zbierają instruktorzy wulgaryzmy a o tym to już nikt nie chce napisać. Pozdrawiam bog2905.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~efemeryd [2010-08-27 23:40]

Polska to kraj usankcjonowanego bezprawia.
Jaki cyrk takie zwierzęta. Jak rządzą krajem tak jeżdżą po drogach.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~KAROLINA [2010-08-27 21:18]

A W ZIELONEJ GORZE?
W ZIELONEJ GORZE BARDZO DUZO INSTRUKTOROW NIE POSIADA UPRAWNIEN INSTRUKTORA I NIE MA BADAN LEKARSKICH.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~tiaaa... [2010-08-27 23:14]

Od czego był instruktor ?
Jak może kursant sadzić 100 km/h a instruktor nie reagował ?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ona26 [2010-08-27 22:36]

???
A dlaczego kursant ma dostac 500zl mandatu? to instruktor jest odpowiedzialny za to jak jeździ kursant!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
demolkaaa [2010-08-27 21:10]

demolka
A później, reszta instruktorów świeci oczami przez błaznów i pajaców. Skandal i domagam się surowych kar za takie kombinacje !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~szczery [2010-08-27 14:04]

HA HA HA
A później się dziwią, jak jeździ Warszawka.. tak uczą..

odpowiedz

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki