a
a
a
Prawdopodobieństwo utraty samochodu w Polsce nie należy do najniższych wśród europejskich państw. Rodzimi złodzieje popisują się pomysłowością, wciąż zmieniając swoje metody działania. Najnowszym zjawiskiem jest kradzież metodą "na ulotkę". Wszystko zaczyna się niewinnie.
Podchodzisz do swojego samochodu, wsiadasz i włączasz silnik, po czym... odjeżdżasz. Po chwili we wstecznym lusterku zauważasz sporych rozmiarów ulotkę, która mocno ogranicza widoczność. W duchu przeklinasz uroki ulicznego marketingu, zatrzymujesz się, wysiadasz z auta i próbujesz pozbyć się kartki. Niespodziewanie do samochodu podbiega zamaskowany osobnik, wsiada za kierownicę i odjeżdża.
To nowy sposób rodzimych złodziei, o którym od kilku dni aż huczy na forach internetowych i w portalach społecznościowych. Złodzieje, którzy stosują tę metodę, wybierają samochody zaparkowane tyłem. Dzięki temu mogą mieć graniczące z pewnością przekonanie, że wsiadający do auta właściciel nie zauważy kartki, przytwierdzonej do tylnej szyby. Metoda wydaje się tak prosta, że musi być skuteczna. Równie proste są jednak sposoby na to, by się przed nią obronić.
- Pomysłowość złodziei nie zna granic - mówi Piotr Bieniak z Zespołu Prasowego Komendy Głównej Policji. - Jeśli rzeczywiście zauważymy na tylnej szybie ulotkę, nie postępujmy tak, jak radzą niektórzy w Internecie. Zamiast jechać z kartką zasłaniającą widok aż do celu, zatrzymajmy się i pozbądźmy się jej. Rzecz jednak w tym, by zrobić to z głową. By zwiększyć swoje bezpieczeństwo, można zatrzymać się kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym się zaparkowało. Przebiegnięcie takiego dystansu zajmie potencjalnemu złodziejowi kilka czy kilkanaście sekund. Przede wszystkim trzeba jednak pamiętać o tym, by wyłączyć silnik, zabrać ze sobą kluczyki i zamknąć auto. Do tej pory nie słyszałem jednak o przypadku kradzieży samochodu "na ulotkę - przyznaje policjant.
![]() |
| (fot. sxc.hu) |
- Łupem złodziei nie zawsze pada sam samochód - przestrzega Piotr Bieniak. Latem, jadąc z odsuniętymi szybami, łatwo stracić torebkę lub neseser z przedniego fotela. Takie kradzieże zdarzają się również z samochodów opuszczonych przez kierowców tylko na chwilę, np: po to, by otworzyć bramę do posesji.
Najważniejsze jest więc zachowanie zdrowego rozsądku.
tb/mw/mw
Nie wiem, jak upośledzonym trzeba być, aby dać się złapać na tak prymitywny sPOsób.
tak jak tu ktoś pisał najlepiej montować coś reagujące na zdalne odpalanie i taką malutką ...... montujcie w swoich samochodach wtedy od czasu do czasu usłyszymy że tam albo uwdzie w trakcie jazdy samochód wyleciał w powietrze.
a ja nie mam z tym problemu...nie mam tylniej wycieraczki, wiekszosci sportowych coupe nie sa montowane ja mam mazde rx8 a moja dziewczyna hyundai genesis coupe. pozdrowiam rodakow
ja mam w samochodzie schowany ładunek wybuchowy zdalnie odpalany ,jak mi ukradną to go zdetonuje ,mi zwrócą z AC a jednego śmiecia będzie mniej.
DOPUKI DO NORWEGI NIE ZJECHALI HUTROWO POLACY ZŁODZIEJE TO ONI SAMOCHODÓW I DOMÓW NIE ZAMYKALI, A KLUCZYKI BYŁY W STACYJCE !!!
A mnie to mogą te ulotki wkładac za tylna wycieraczke. Co mnie to obchodzi. Jak złodziejowi sie tylko uda ją tam zostawic to niech i sobie kradnie. Mam pełno takich ulotek z tyłu bo nigdy ich nie wyciągam bo nie posiadam lusterka wstecznego a na dodatek mam tak tylne szyby przyciemnione ze nawet nie widze tego. Pffff. ładne mi haloo
Ludzie. Mam samochód na kluczyk zbliżeniowy. W jaki sposób mam go wyciągnąć ze stacyjki. PROSZĘ POMÓŻCIE. Nie chce aby mi skradziono samochód na ulotkę, ale nie mam się jak bronić, bo nie mam jak wyciągnąć kluczyka ze stacyjki. POMOCY.
Polska to złodziejski kraj niemcy co do tego mają absolutną racje !
Czesc komuszki! Jak tam ceny paliwa na tej waszej "Zielonej Wyspie"? Pytam bo jade odwiedzic rodzine moim nowym cackiem: BMW 535 w seksownej czerwieni!
to se nie pokradną!! w polsce prawie nikt nie patrzy w wsteczne lusterko
Witam. Ja mam inną metodę: zawsze przed otwarciem i wejściem do samochodu obchodzę go wkoło. Sprawdzam: - czy są tablice rejestracyjne, - czy są wszystkie śruby w kołach i nie poluzowane (wzrokowo), - czy nie ma blokady na którymkolwiek kole, - czy szyby nie są zaśmiecone ulotkami lub mandatem, całe lusterka, - ogólny stan samochodu (wgniecenia, otarcia, napompowane koła, rozbite światła lub kierunkowskazy), - czy otoczenie nie wzbudza podejrzeń ( podejrzane osoby, zatarasowany wyjazd), - itp. Po "wizji lokalnej" otwieram samochód, odpalam i odjeżdżam. Pozdrawiam i życzę "Szerokiej drogi".
Podstawowa zasada w samochodach z centralnym zamkiem: nigdy nie zostawiamy kluczyka w stacyjce jak opuszczamy autko. Nawet na moment. Wystarczy, że elektronika "zgłupieje" i mamy poważny problem, zwłaszcza daleko od domu, w nocy... Kto to przeżył, to wie.
JAKBYM GO WSADZIŁ NA 10 LAT TO BY MI GO NIE BYŁO SZKODA POZA TYM WIE NA CO SIE DECYDUJE !!! A NIE MAŁA SZKODLIWOŚĆ ALBO ZAWIASY CO TO JEST ZA KARA SMIECH
ja jak nie wyjmę kluczyka to nie wysiądę z samochodu odruchowo... Po wyjęciu kluczyka blokuje się kierownica na której się wspieram wysiadając... Nie żebym był gruby.. 185 wzrostu 82 wagi
Ja mam Renault Megane z kartą Hands Free i kartę zawsze mam w kieszeni więc i tak by daleko nie zajechał
najprostszy sposob by ci nie ukradli samochodu? zamiast niego kupic sobie rower ;P
A ja mam Renault Thalię i nie mam z tyłu wycieraczki.
Ulotka na zdjęciu jest na przedniej szybie. Jak to ma się do artykułu o ulotce na tylnej szybie?
A ja mam nowego Forda C-Max. Jest w nim start stop zamiast stacyjki. Trick, że klucz musi mieć kierowca. Ponieważ zawsze kluczyk mam w spodniach, to jużÂ po opuszczeniu auta nie można nim odjechać.
Polska policja zamiast zająć się tymi złodziejami, łapie ludzi pijących piwo w parku. Ryzyko mniejsze a wykrywalność większa. Bilans zawsze dodatni.