RSS

Duże zmiany w egzaminach na prawo jazdy

2009.10.03 00:00 Polska Dziennik Łódzki 1018 opinii
a a a

Szykuje się rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, lobbuje u ministra infrastruktury, by zlikwidował egzamin wewnętrzny na prawo jazdy.

(fot. PAP/Radek Pietruszka)
Według propozycji przesłanej do ministerstwa, kursant po odbyciu szkolenia ma od razu zgłosić się do WORD. Egzamin państwowy na placu manewrowym ma być jednocześnie egzaminem zaliczającym kurs na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński chce, by podczas egzaminu w aucie siedział nie tylko egzaminator WORD, ale także instruktor. Po to, by w razie niekorzystnego wyniku egzaminator w obecności kursanta spisał protokół.

- Egzaminy wewnętrzne w autoszkołach to fikcja. Kursanci przychodzą do nas nieprzygotowani. Dlatego zaproponowałem zmianę przepisów - mówi Skowroński. - Obecność instruktora na egzaminie ma służyć temu, by w razie poważnych uchybień podczas jazdy kursant powtórzył egzamin na koszt autoszkoły, w której się uczył. Mój pomysł bardzo spodobał się w Ministerstwie Infrastruktury. Staram się także o aprobatę szkół jazdy - dodaje.

Z pomysłu cieszą się kursanci. - Podchodziłem do egzaminu cztery razy. Za każdy musiałem zapłacić 112 zł. Skoro nie zdałem egzaminu, to znaczy, że zostałem źle do niego przygotowany - mówi Marcin Karwiński.

(fot. PAP/Radek Pietruszka)
Skowrońskiemu trudno będzie jednak przekonać do pomysłu właścicieli autoszkół. - Żeby zdać egzamin, trzeba mieć ku temu odpowiednie predyspozycje. Według mnie pozytywny wynik tylko w 20% zależy od przeszkolenia kursanta. Dlatego niesprawiedliwe byłoby karanie autoszkoły i obarczanie jej opłatami. Egzaminy wewnętrzne wcale nie są fikcją. Kursanci, którzy nie są wystarczająco przygotowani, nie zostają dopuszczeni do egzaminu państwowego - mówi Paweł Krajewski, właściciel auto-szkoły Extreme w Łodzi. - Jeśli WORD obciąży autoszkoły kosztami, to wzrosną przede wszystkim opłaty za kurs. Autoszkoła doliczy do ceny kursu koszty odpowiadające równowartości co najmniej dwóch egzaminów.

oceń
15
6
Podziel się

Więcej na ten temat

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl



Opinie

Ocena: 0 [0]
~EXAMINHISZPANIA [2010-07-20 10:31]

Examen Práctico
W hiszpanii jest wlasnie tak... kazdy ma 1 instruktora na klasach praktycznych i na examinie instruktor siedzi po naszej prawej stronie a ztylu nas obserwuje examinator... Tyle lepszego jest w tym ze po examinowaniu wszystkich zostaje sam w aucie examinator y instruktor i zastanawiaja sie kogo tu oblac i kogo zdac a wychodzi prawie zawsze ze z 5 osob zdaje 1 ... a i w hiszpanii nie ma kamer ... wiec tu tez nie jest latwiej zdac prawka .. (Zdane za 4 razem)

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~TJ. [2010-07-19 16:31]

EGZAMIN
Tylko nikt nie bierze pod uwagę tego że po 30 godz. instruktor moze nie wydac zaswiadczenia na egzamin . Instruktor powinien wydac zaswiadczenie o ukonczeniu kursu wtedy gdy kursant jest w pełni przygotowany tak zapisano w ustawie , wiec co niektórzy bedą musieli pojezdzic znacznie wiecej niz norma 30 godzin.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~xyz [2009-10-25 20:04]

WORDY wordami..
ale niech sie dobiorą własnie do szkół nauki jazdy bo tam to kasiore tylko biorą... bo w tej co ja jezdzilem to wygladało tak: oficjalnie 2 godzin jazdy po PILE do której jechaliśmy godzine \, komplet ludzi w aucie... i jezdzilo sie godzine a trzy sie czekalo zeby do domy jak wrócic...

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kierowca [2010-07-19 15:06]

prawko
instruktor powinien byc przy egzaminie,ale po to by egzaminatorzy nie robili sobie jaj z kursantow i oblewali za blachostki tak jak to robia w toruniu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~neq [2010-07-19 12:38]

Egzaminatorzy
jak wiecie podczas egzaminu wszystko jest nagrywane, według mnie jeżeli egzaminator 'obleje' bezpodstawnie, specjalnie itp. kursant (zdający) powinien się odwołać do jakiegoś organu niezależnego jeśli egzaminator popełni kilka razy błąd przyznania wyniku negatywnego niezgodnie powinien dostać zakaz wykonywanie tego zawodu. po czymś takim skończyło by się chamskie 'oblewanie' kursantów, druga sprawa to czas trwania czegoś takiego co skutecznie odstrasza od odwoływania się w takich sytuacjach

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~iol [2010-07-19 14:51]

Bez sensu
1) By w egzaminie mógł uczestniczyć instruktor, każda szkoła jazdy musi zatrudnić dodatkowych instruktorów. 2) Którego instruktora wybrać, jeśli jeździ się z kilkoma (ja z ośmioma ;-); zdane za pierwszym razem :-))? A może wszystkich? 3) Jeśli kursant miałby nie zdawać egzaminu wewnętrznego, to jak kosztami powtórnych egzaminów można obciążyć szkołę jazdy? 4) Jeśli obciąży się dodatkowymi kosztami szkoły jazdy czyli pokrywaniem kosztów egzaminów (niektórzy wielokrotnie doń podchodzą, a nie wszyscy przecież nadają się na kierowców), kosztów związanych z zatrudnieniem dodatkowych instruktorów, dojazdów tychże instruktorów na egzaminy, to tak naprawdę obciąży się dodatkowymi kosztami kursantów. Ile wobec tego będzie kosztował kurs?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Mari [2010-07-19 14:48]

CHORY POMYSŁ!!! CHORY CZŁOWIEK!!!
LUDZIE BRAK MI SŁÓW ABYM MÓGŁ OPISAĆ GŁUPOTĘ LUDZKĄ!!! SZKOŁA JAZDY W ŻADNYM WYPADKU NIE MOŻE WZIĄĆ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA SWOJEGO KURSANTA Z PROSTYCH PRZYCZYN!!! PO PIERWSZE NAWET NAJLEPSI I NAJLEPIEJ PRZYGOTOWANI KURSANCI MOGĄ NIE ZDAĆ EGZAMINU!!! PO DRUGIE KURSANT, EGZAMINATOR JAK I KAŻDY INNY CZŁOWIEK NIE JEST NIEOMYLNY W SWYCH DZIAŁANIACH JAK I WYDAWANYCH OCENACH!!! PO TRZECIE I TAK STRATNI NA TAKICH ZMIANACH BYLIBY KURSANCI BO CENA KURSU BYŁABY WYŻSZA!!! PO CZWARTE NIGDY NIE BĘDZIE TAK ŻE ZDAWALNOŚĆ W WORDACH BĘDZIE 100% ANI NAWET ZBLIŻONA DO TEGO BO POSZLI BY Z TORBAMI W NIE DŁUGIM CZASIE!!! PO PIĄTE NIE CHCĘ MI SIĘ JUŻ PISAĆ BO MNIE H.. STRZELA!!!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~GOŚĆ111 [2010-07-19 14:17]

NONSENS
Jeżeli mamy oblewać za byle co to niech zlikwidują WORD np w Gdyni tam nie zdaje się już jeśli zgaśnie kierunkowskaz ,a co inny egzaminator to ma inne wymagania to nonsens można zwariować

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jacek [2010-07-19 14:16]

To się mija z celem panie dyrektorze!!!!!!!!!!!!
Zły pomysł dlatego ze instruktor który bedzie chodził na egzaminy nie będzie mógł w tym czasie uczyć kursantów. To po pierwsze a po drugie kto zapłaci instruktorowi gdy on będzie na egzaminach jako obserwator!!??? Jemu się płaci z szkolenie przyszłych kierowców a wiadomo, każdy pracuje żeby mógł żyć! No ale tu chodzi o to że ktoś wymyślił coś i ok, ale dla kogo?? jestem instruktoerm 3 lata i z tego co widzę to róznie osoby reagują na stres podczas egzaminów.Ze mna jeżdzą dobrze a idąc na egzamin tak sie stresuja że nie wiedzą co robić, oczywiście nie wszyscy. To może lepiej jest zrobić obowiązkową ilość godzin nie 30 a 60 i jest róznica w jeżdzie tych kursantów. Wiadomo że za tym idzie droższa cena za kurs ale tu chodzi o bezpieczeństwo na drogach... a po trzecie Starostwo, które sprawuje nadzór na OSK powinno się wziąść do pracy solidnie i połowy ośrodków zniknie dlatego że nie spełniają wymogów!!!!!!!!!!!!!!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~w. [2009-10-31 13:01]

prawko
To nie wina osrodka ze mieszkasz na zadupiu i nie wina istruktora ze mowi do cymbala ze na stopie sie trzeba zatrzymac a on przez 30 godzin sie ani raz nie zatrzyma. Ja tez pojde do Oxfordu i jak sie nie bede uczyl to zaplaci za to nauczyciel? To jakis absurd. Dopuki Wordy beda robily na siebie to beda oblewac kursantow i tyle. Egzaminator ma sprawdzic umiejetnosci a nie podstawiac swinie kursantowi. A tak na marginesie to chcialbym widziec tego kierownika wordu z Lodzi jak on sie zachowuje na drodze najlepiej w Paryzu jak stoi na poboczu i beczy bo sie zgubil. Panie dyrektorze czas zmienic profesje.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~racja [2010-07-19 12:07]

zdawalem kategorje C pierwsze pytanie egzaminatora zo robie gdzie pracuje czyli odrazu egzaminator chce sie dowiedziec czy mnie stac na kila poprawek :) po krutkiej jezdzie po miescie jakies 20 minutach zadzwonil tel. i egzaminator powiedzial ok za 10 min bede i odlozyl tel .zaraz po odlozeniu telefonu dowiedzialem sie ze wymusilem pierwszenstwo i nieumie zmieniac biegow ale co jest smieszne w takiej sytuacji powienien sie przesziasc ze mna a kazal mi jeechac na plac czyli zakonczyc egzamin i dal mi negatywny wynik no ale cuz egzaminator to mysli ze wie wszysko a oni sami nieumia jezdzic robia prawojazdy wyszych kategorji niejezdza a puzniej zostaja egaminatorami wystarczy chyba 3 lata miec prawko na wysza kat a ktory egzaminator nieprzepusci znajomego z tego samego wordu to co sie dzieje tam to poraszka pozdrawiam

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~g [2009-10-09 19:27]

ja tam zdałem za 1-wszym , po tygodniu kupiłem samochód
i powiem tak.Mam teraz rok czasu doświadczenia za kółkiem - więc tak: -kobiety nie umieją jeździć w ogóle - no może 1/10. Stoi taka Pani i stoi i stoi zamiast po prostu dodać gazu to stać będzie , aż samochodu nie zobaczy na kilometr ... -na kursie też małolaty /dziewczyny/ - jedzie po tym łuku do przodu jako tako ... ale do tyłu to tragedia - jak stałem na parkingu robiąc coś przy aucie to zdarzyło się że taka pani zaparkowała w ten sposób , że nie umiała później wyjechać... wtedy szuka, prosi o pomoc .. eehh te baby ostatnio jak ktoś ogląd tvn turbo to w zakup kontrolowany dla takiej kazdy samochód z 5 razy gasł , a testowała ich 4 sztuki ..

odpowiedz

pokaż 31 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~marko [2010-07-19 12:14]

egzaminy za punkty
mam dwadzieścia lat prawo jazdy i także podchodziłem kilkakrotnie do egzaminów wina leży po stronie egzaminatorów a nie złego szkolenia WORD na tym zarabia wszyscy wiedzą o niegospodarności tam panujących więc aby zarabiać trzeba płacić za egzaminy. Celowa robota człowiek może być bardzo dobrze przygotowany a nie wyjedzie z placyku bo rzy manewrach nie włączył kierunku ludzie parodia nie są sprawdzane umiejętności tylko aby uwalić i poniżyć główny cel egzaminów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~m [2009-10-31 13:27]

Egzamin w WORDZIE...
Pytam dlaczego jezdzimy jak durnie elkami po miastach "wydzielonych" do egzaminów,np.Rzeszów,Tarnów,Krosno- i wiele,wiele innych miast jest zakorkowanych do spodu,jedziemy w godzinach szczytu i zamiast zrobić 30 km po mieście robimy 10,dlatego ,że te miasta są przeładowane,zrobić egzaminy w powiatowych miastach,mniejszych,rozładowac ten wariacki system zdawalności w przeładowanych elkami miastach,ludzie mieszkający w nich są znerwicowani sytuacją jaka panuje,celowo włażą na przejścia jak wyczytają na pojezdzie EGZAMIN-na złość,i wówczas kursant oblewa[wtedy egzaminator nie przyjmuje do wiadomości ,że jest to wtargnięcie na przejście dla pieszych przez pieszego -cyrk],częste stłuczki,wszystko jest na nie,u nas zrobilo się państwo prawa,ale od społeczeństwa się go tylko wymaga,natomiast ,powiem tak ,jak wpadnę w dziurę ,zepsuję auto to do Pana Boga na skargę,rzecz druga,niech każdy jeżdzi w obszarze zabudowanym do 50-ciu,ale potem wyjeżdża na droge szybkiego ruchu jak w Niemczech i jedzie do celu jak człowiek,a tu u nas,jedżcie na Kraków od Dębicy 4 h na odcinku 130 kilometrów,to jest chore,więc jak jest kawałek dobrej drogi to się ' sypie' i nie patrzy na drugiego bo ma dość jazdy przez pół dnia sto kilometrów , niech robią drogi ,egzaminy w powiatach ,niech egzaminatorzy ruszą d...e i dojżdżają ,a nie godzinę czy więcej dojezdzać z każdym kursantem do ich WORDÓW.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~instruktor [2009-11-28 22:04]

nasz system egzaminacyjny jest do bani
proponuje zmiane systemu egzaminowania zdajacy kursant zdaje egzamin na pojezdzie w którym sie szkolił /jak w eu np. w niemczech/ ,egzaminator obserwuje zdajacego kandydata z tylnej kanapy ,a instruktor jest prowadzacym egzamin, po co egzamin wewnetrny przeprowadzac w WORD-ch, chyba ze chodzi o wiekszą kasę dla'' naszego budżetu państwa'' taki system gwarantowałby weryfikacje umiejetności instruktora i kursanta

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~MaciejkoCK [2010-07-19 11:33]

Ten Pomysł jest świetny!
Ponieważ Kieleckie autoszkoły WOGÓLE NIE ROBIĄ EGZAMINÓW WEWNĘTRZNYCH PRAKTYCZNYCH!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jaga [2009-11-01 11:52]

Umiejętności w prowadzeniu zdobywa się
jeżdżąc a nie na kursie.Zdałam egzamin jako eksternista po 14 godz. jazdy. Jeżdżę bezpiecznie ponad 30 lat.Wprawy nabrałam po roku samodzielnego jeżdżenia. Broń Boze nie jeżdzić z mężem. Tylko samodzielnie.Te szkolenia i egzaminy to trzepanie kasy i nic więcej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kierowca [2009-11-01 08:54]

Czegoś tu nie rozumiem
Instruktor szkolący przyszłego kierowcę nie jest wstanie ocenic jego umiejetności? Muśi się do tego posłużyć (płatnym) egzaminem wewnetrznym? Głupota, brak kompetencji, czy zwyczajna chęć zysku? Może wszyskiego po trochu. Normalka.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maro [2009-10-25 16:21]

początkujący kierowca
Dopóki od młodych kierowców bedzię się wymagało manewrów polegających na objechaniu słupka na milimetry i innych bzdur a nie zachowan na drodze w róznych trudnych sytuacjach zwracając szczególną uwagę na ich podejście do tego, tak długo młodzież za kierownicą plus setki koni pod maską będzie tworzyła mieszankę wypadkową coraz większą niestety.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Galoper [2009-10-28 14:18]

Prawko
Pan dyrektor to chyba chciał błysnąć,żeby coś takiego wymyśleć jak instruktor na egzaminie(instruktor nie ma nic innego do roboty tylko chodzić na egzamin, ma uczyć i tyle). Czy na maturę lub inny egzamin ( prawnicy, lekarze,elektrycy itp. ) idzie się z nauczycielem? Nie każdy ma predyspozyce do prowadzenia samochdu (do pieknego rysowania, do śpiewu itp.) Dlaczego na siłę każdy ma prowadzić auto !?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

  • Kup używane

  • Kup nowe

Sprawdź kredyt samochodowy
  • Zaplanuj trasę

  • Baza adresowa

docelu.pl

Chcę kupić auto

Katalog samochodów - najpopularniejsze marki