a
a
a
zaden instruktor nie nauczy nikogo jezdzic.Kierowca sam musi sie nauczyc fakt podstawy mozna zlapac ale to tylko tyle prawdziwa nauka jest jak sam zasiadzie za kolkiem
..., okres czterech miesięcy po uzyskaniu "prawka" to dobry pomysł. Przez ten czas młody kierowca będzie mógł nabrać już pewnej wprawy w prowadzeniu i w czasie szkolenia będzie faktycznie rozwijał swoje umiejętności, a nie koncentrował się na tym, by nie zgasł mu samochód i by płynnie ruszyć.... pod warunkiem, że ktoś będzie jeździł, bo ma czym i ma z kim, bo z tego co pamiętam to jednym z pomysłów tych przepisów było, że przez rok ma nowy kierowca jeździć pod nadzorem, co jest chore. Nie wszyscy zdający kupują od razu samochód, lub mają do niego dostęp w domu, a mało kto ma kogoś kto ma czas robić za niańkę.
Pomysły, przepisy, mądre głowy itd, itd a gdzie zdrowy rozsądek i myślenie za kierownicą i przy wymyślaniu przepisów.
Tylko rekstrycje i rekstrycje wobec kierujacych a może decydenci pomysleliby o rabacie dla tych, którzy kierując wogóle nie byli karani mandatami np: połowa punktów i grzywny przewidzianych za wykroczenie.
znam ludzi co zaczynali jezdzic bez prawka w wieku 14,15 lat po miescie i jezdza lepiej niz nie jedna osoba po kursie. nie jezdza 50km/h ale i nie 120km/h. i uwierzcie mi zaskoczyli by nie jednego starego kierowce. oczywiscie jak dochodzil wiek to robili normalnie prawka
"wymuszenie pierwszeństwa na pieszym, który stoi przy przejściu - 10 punktów karnych i 350 zł," -co to za brednia? Pieszy nie ma prawa wejść na przejście, jeśli zmusiłoby to jadącego/ych do istotnej zmiany prędkości lub kierunku ruchu. Poza tym podziękujmy władzy za "80kę" dla nowych kierowców, czyli potencjalny wzrost śmiertelności na polskich drogach (zwiększenie liczby niebezpiecznych manewrów wyprzedzania)
I DOBRZE. WALCZMY O SWOJE. JUZ MYSLALEM ZE LUDZIE DADZA SOBA TAK POMIATAC DO KONCA, ZE JUZ ZAWSZE BEDZIEMY MILCZEC, ALE JAK WIDZE W KONCU ZACZYNAMY DZIALAC. PRZEDEWSZYSTKIM WIEKSZE PENSJE!!!! MINIMUM 2000 PLN NA REKE!!!!!! TO JEST MINIMUM!!!! (ZALEDWIE 475 EURO),(400 FUNTOW) MIESIECZNIE CZY TO WIELE????? NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC, NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC, NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC, NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC, NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC, NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC, NIE DAJMY SIE WYKORZYSTYWAC. ONI MAJA NA NAS BIZNES.
kolejne przepisy restrykcyjne dadzą niewiele. jeszcze bardziej utrudnią (lub nawet uniemożliwią) zdobywanie uprawnień ludziom z miast oddalonych od WORDów - pieniądze na kurs to jedno, drugie to sam dojazd w okolice WORDu, by zapoznać się choć trochę z trasą, obiektem itp. dla mieszkańców dużych miast koszt dojazdów jest praktycznie żaden, ci z okolic mają trudniej. a ile będzie musiał dołożyć mieszkaniec małej wioski na dojechanie na ten dodatkowy, doskonalący kurs? przecież takich ośrodków nie będzie kilkaset.. nie jest też prawdą, że "jak ktoś umie jeździć to wszędzie dobrze pojedzie", na egzaminach specjalnie czasem są wybierane punkty-zabójcy, w których wyłącznie L-ki jeżdżą prawidłowo i warto je poznać. myślę, że lepiej by się było zająć instruktorami - uczyć kogoś mając prawo jazdy tylko dwa lata? to kpina. wiem, są talenty, sama takich znam, ale ilu jest takich? 1 na 10? 2? a teoria? a kultura jazdy? odpowiedzialność? na teorię na wielu kursach nawet nie trzeba chodzić, przyszły kierowca nie ma nawet szansy posłuchać, jakie to ważne jeździć bezpiecznie - to jest do zmiany.
Wszystko po to żeby kasę wyrwać od zdającego na prawko,żeby jezdzić dobrze (bezpiecznie) trzeba mieć doświadczenie i setki tyś.km za kierownicą
Prawko mam od 44 lat jestem cały czas czynnym kierowcą, przejechałem miliony kilometrów i nigdy nie uważałem że umię wszystko. Egzamin zdawałem nie na bzdurnych testach a przed komisją. Dobry egzaminator azdał trzy pytania i wiedział co jestem za ptica, nie było możliwości ściągania. Pierwsze jazdy odbywały się na zamkniętym terenie i dopiero po opanowaniu pojazdu jeżdziliśmy po drogach. Dobry kierowca uczy się cały czs i wierzcie mi nigdy nie umie wszystkiego.
CIAKAWY JESETM JA JEZDZI TEN SPECJALISTA OD PRAW JAZDY. NA 200M Z 5 RAZY ZLAMIE PRZEPISY
CO ZA OSZOLOM TAKIE BZDURY WYMYSLIL.KOMPLETNE DNO I BEZMOZGOWIEC WIDAC ZE DMUCHA W KIESE ZLODZIEJA I KRETACZA KTORZE CHCA WYCIAGNAC KASE W BIALYCH REKAWICZKACH. PRZEKRET NA PRZEKRECIE.JAK DLUGO JESZCZE BEDZIEMY TOLEROWAC TAKI ZLODZIEJSKI PRECEDER
to po co są kursy????? za ciężkie pieniądze, zwiększona ilość godzin, paranoja skoro kursant zdaje egzamin to znaczy że już potrafi jeździć tak????? a skoro nie potrafi mają być kursy doszkalające to po co są egzaminy???? i oblewanie na siłę, żeby kase wyciągnąć od ludzi????? kiedyś tego nie było i było ok, teraz pomnażanie wydatków może od razu zrobić każdemu test IQ i poniżej 150punktów nikt nie dostanie prawka bo się z założenia nie nadaje!! albo wielkość stopy a zdolności do prowadzenia samochodu, głupie to takie, kto to wymyśla te przepisy
Przypuszczam, że kierowcy-internauci bedą pamiętać o ACTA i że paliwo po 6 zł, blokując drogi czasie EURO 2012 a tym samym zmusić rząd do świecenia oczami przed Zachodem przyjeżdżającym na mecze do nas. Taka "niespodzianka". Co o tym myślicie? Zapraszam do dyskusji.
Tu nie chodzi o nadanie większej ilości punktów karnych czy godzin do nauki lecz skoro instruktorzy uczą jeździć jak zdać egzamin i tylko po to (spotkałem takie przypadki) lecz są też instruktorzy którzy uczą jeździć i sam miałem takiego i dziękuję mu za to że podczas tych 30 godzin nauczył mnie jeździć a nie jak zdać egzamin. Mam prawko już 4 rok i już przejechałem swoje lecz nie uważam się za super wybitnego kierowcę rajdowego. Miałem i kolizję i lądowanie w rowie ( o dziwo jechałem tu i tu przepisowo) to jednak nabrałem doświadczenia dzięki takim wydarzeniom. Choć faktycznie większośc rzeczy które by się przydały młodym kierowcom nauczyłem się SAM a nie na kursie. I tu jest własnie problem szkolenia że podczas kursu powinni uczyć panowania nad samochodem jak wpadnie w poslizg, wiedzieć jak się zachowuje samochód nadsterownie i podsterownie i jak wtedy reagować, co robić jak się koła zablokują podczas hamowania na śliskiej nawierzchni. To wszystko jest na kursie ale teoretycznym a jak wiadomo wiedza przeczytana to nie to co wiedza doświadczona na własnej skórze.
Od kiedy, ekspertem jest facio, który po polsku nie umie nazwać swojej firmy?
Praktyka czyni mistrza. I tyle. Czy jest jeszcze na świecie jakiś kraj w którym zdaje egzamin tylko 30 % ? Może trzeba zmienić instruktorów ?
co do tego fotelika to zgadzam się z autorem tekstu, powinno tam być jeszcze jedno zero!! (1500) tak na wszelki wypadek, dla bezpieczeństwa najmłodszych!!
Bardzo dobrze może w końcu chamy za kierownicą w aucie zobaczą że na drodze jest przejście dla pieszych i zaczną puszczać ludzi. Jak już się przechodzi to się samochód zatrzymuje a nie podjeżdża pieszego chyba was o tym uczyli!!!!!!!
Prawie 5 dekad jeżdźę bezwypadkowo ? / profit 60 % zniżki / . Ile blędnych decyzji robią instruktorzy w czasie jazdy z kursantem ? Mam pecha , że na naszym parkingu jest zbiórka z literą " L " . 5 - 6 pojazdów jeden za drugim . Wytrzymuję tę sytuację . Muszą gdzieś jeździć i nie biadolę z tego tytulu . Jak widzę " dodatkową " jazdę dostaję wysypki . 4- 5 razy powtórka , to dopiero kasa . Przecież nie mają kas fiskalnych .