a
a
a
Najlepszą muzyką jest dźwięk silnika – to zdanie wręcz wyryte w motorowej świadomości wszystkich fanów "dwóch kółek". Nieważne czy jest to głęboka i donośna chrypka choppera czy ultradźwiękowe, rześkie odgłosy ścigacza. Czy jest więc sens zagłuszania tej błogiej melodii na drodze?
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
Sposobów, żeby w czasie jazdy usłyszeć tę dwójkę jest kilka. Prawdopodobieństwo spotkania śpiewającego na trasie Dickinsona jest dość niewielkie, więc lepiej zastanowić się nad bardziej przyziemnymi rozwiązaniami. Najprostszym z nich jest założenie słuchawek podłączonych do MP3. Problem może pojawić się jednak już przy wkładaniu kasku. Słuchawki będą albo wypadać, albo uwierać. Bardziej wymagający motocykliści mogą wyposażyć się w kaski z wbudowanymi fabrycznie słuchawkami i zestawem bluetooth. Jednak ich jakość często pozostawia wiele do życzenia, a i asortyment nie jest szczególnie szeroki. Oba pomysły mają do tego jedną, poważną wadę – głośne słuchanie muzyki w ten sposób w połączeniu z dobrze wyciszonym kaskiem gwarantuje niemal całkowitą głuchotę na dźwięki dochodzące z zewnątrz (w tym przyjemnych pomruków jednośladowca). Z jednej strony fani tych rozwiązań narażają się na kolizję, z drugiej stanowią zagrożenie dla pozostałych uczestników drogi, np. nie słysząc klaksonu czy dźwięku nadjeżdżającej karetki. A przy okazji proszą się o mandat, bo według polskiego prawa kierowca prowadząc może mieć co najwyżej jedną słuchawkę w uchu.
![]() |
| (fot. zdjęcie producenta) |
.
niektorzy nie patrza na cene, jesli maja takiego customa za 150000 zl -_-
hmm
w Goldwingu czy jakiejś innej szafie tego typu jeszcze zrozumiem głośniki CB czy inne cuda ale do czoperka głośniki to profanacja. Najlepiej brzmi pusty wydech i dwa gary w układzie V2 nie koniecznie z harego :D
Mój rower idzie lepiej
ma czip, duży wydech i nowe części.
za 1600zl...
taa oferuja glosniki za 1600zl.
niektorzy za to auta kupuja (wiadomo ze to zlomy ale jezdza).
ja za 400zl mam w aucie wzmacniacz, tube (blaupunkt) + okablowanie +400zl radio, 2x magnat i 2x jakies badziewie... czyli za 800zl chce mi auto rozerwac i blachy drżą a oni za 1600 chca komus sprzedac glosniczki jak do telefonu... powodzenia
