a
a
a
![]() |
![]() |
| (fot. Piotr Szymański/ autoswiat.pl) |
Poza porównywalnym kosztem zakupu można znaleźć więcej wspólnych cech. EVO VI podobnie jak Sportback posiada wycieraczkę tylnej szyby. Zwracamy na nią uwagę gdyż, to jeden z niewielu sedanów posiadający to udogodnienie.
Oba Lancery to pełnowartościowe auta rodzinne. Nowszy model zapewnia nieco większą ilość miejsca dla pasażerów, ale kosztem przestrzeni bagażowej. EVO pomieści w swym bagażniku ponad 400 litrów, a pięciodrzwiowe Mitsubishi jedynie 344 litry. Na tym polu "staruszek" wypada znacznie lepiej. Zajęcie właściwej pozycji za kierownicą jest łatwiejsze, a fotele wygodniejsze i w przeciwieństwie do nowego modelu zapewniają znacznie lepsze podtrzymanie w zakrętach. Nic dziwnego - to produkt Recaro, który umożliwia dodatkowo regulację długości siedziska. Tylna kanapa w starszym modelu jest bardziej miękka i wykonana z lepszej jakości materiału.
![]() |
| (fot. Piotr Szymański/ autoswiat.pl) |
Polecamy na AutoŚwiat.pl: Jak zamontować światła do jazdy dziennej?
A w lubelskim ciagle tylko wieswagony!Co za buractwo!!!!
do szpanu na wiosce i dla zdziecinnialych redaktorow - EVO, dla reszty normalnych - Sportback ciekawe gdzie w miescie wykorzystacie te 5 sek do setki?
Mitsubishi nie waźne jakie to jest marka napewno lepsze od audi i tym podobnych niemieckich kartonów mam Mitsubishi i niezamieniłbym tej marki na żadnom inna
Osiągi sportbacka podobne do lanosa 1,6 zużycie paliwa też podobne. Lanos 1,6 z 1999 roku kosztował jako nowy 34 - 40 000 w zależności od wyposażenia, teraz można kupić za 5 - 7 000 zł w dobrym stanie. Więc po co przepłacać? Chyba po to aby pochwalić się sąsiadom nowym autem. Ale jak zwykle znajdą się od razu prześmiewcy - czekam na złośliwe posty.
Bezsensowny artykuł. Po co porównywać stary samochód do tego kombinowany z nowym i jeszcze wmawiac ludzią ze star jest lepszy. Beznadzieja.
siostra żony ma służbowego sportbecka takiego jak tu testowali też czarnego ta sama wersia i sie super nim zawiodłem przejechałem nim 300km troche trasy troche miasta i jak wysiadłęm to mnie wszystko bolało: siedzenia twarde kiepsko wyprofilowane nie można w nim znaleść pozycji za kierownicą, wszystko w nim trzeszczy biegi jak wskakują to hałąsują jak by sie o coś obijały. sam mam omegę kombi z 1996 roku w wersji CD z fotelami RECARO i wiem że wolę swojego staruszka od jej nowego ;) nic w moim nie trzeszczy biegi wchodzą płynnie, a robię omegą kilka kursów z Radomia do Władysławowa rocznie (520km) w 6,5h i wysiadam wypoczęty ;)
beznadziejny artukuł, nie widzę w nim żadnego sensu, gdzie tu porównywać 12-sto letnie evo z lancerem 1,6 i do tego sportback????? to jakby porównywać golfa 4 r32 z golfem 6 1,4 i to najlepiej kombi. BZDURA!
o Evo.... jakaś ty niepraktyczna - dzieciom podczas jazdy wszystkie plomby powypadają na pierwszym przejeździe przez torowisko....Autorem tekstu z pewnością jest wysłannik szejka arabskiego albo ukryty naganiacz podatku akcyzowego zwerbowany przez nasz rząd...albo nierząd - nie mylić z nieżytem.... I zapytam jeszcze..A gdzie to można rozwinąć setkę w pięć sekund wioząc dzieci do szkoły???
No fakt piszący ten tekst, nie ma pojęcia o czym piszę, no cóż bywa, osobiście miałem evo VI i to nie jest auto do jazdy na co dzień, jak piszą normalny znawcy tematu, bak w wersji japońskiej 40 litrów co starcza przy delikatnej jeździe na jakieś 200 kilometrów, w serii 4.8 do 100 va max około 255km/h zawieszenie typowo twarde stały napęd 4x4, w późniejszej wersji klimatyzacje dołączyli i abs a i elektryczne szyby, plus dwie poduszki, to tyle jeżeli chodzi o wygodę, auto zostało stworzone z myślą o rajdach i temu tylko służy, kupić evo kupie ten, co nie patrzy na paliwo, ani na naprawy bo ceny części naprawdę tanie nie są dla porównania turbina od 7 do 10 tyś skrzynia około 6 do 10 a aso klocki hamulcowe około 3 tyś zł tył około 2 tyś zł sprzęgło które lubi się popsuć co jakić czas przy ostrej jeździe około 3 5 tyś zł więc raczej ktoś kto chce spokojnie dojechać na spacer, lub na wycieczki jeździć z rodziną nigdy nie kupi evo. to tyle
EVO to EVO kazda wersja jest piekna od 6-9 ten samochod nastawiony jest na osiagi i by sprawial jak najwieksza frajde z jazdy jak bym mial ta kase wolal bym kupic evo VI niz sportbaka ktos patrzy na osiagi wybiera evo lub subaru sti albo honde type r a jak na komfort i spalanie to sportbaka:)
Stary Lancer Evo bije na głowę obecny pseudosportowy model Sportback, tylko cena nadal wysoka jak za tak leciwe auto. Osiągi w seryjnych wersjach już nie szokują i są na poziomie dzisiejszych aut kompaktowych typu Volksawagen Golf R
Co to za porównanie ? hahahaha lancer 1.6 i EVO buaahaah przecież to KOMPLETNIE inna bajka. Gratuluje fantazji i profesjonalizmu ;]
ten test-porównanie to jakiś żart ? bo jeśli nie to większego kretynizmu nie czytałem.
Jak jo jechoł lancerym IvoX 280 kilomacha na gadzinu bez wioske w niedzielu to wszytkie z kościoła wyszli nawet sam katolicki coby zobaczyć ile jeszcze brakuje mu "na potrzeby kościelne";)
Tylko Dacia logan spalanie w mieście 5,5 litra disla w trasie 4 nawet 1100km na jednym baku posiadam dacię od 3 lat nigdy mnie nie zawiodła 1.5DCI 68km wystarcza na miejskie ulice.
jak powszechnie wiadomo oba opisywane pojazdy nie maja szansy z golfem 1.9 TDI - ten model vw z tym silnikiem lyka takie mitsubishi jak dziecko cukierki - gladko, bezbolesnie i moze tak caly dzien !!!!
A już niedługo pewnie pojawi się któryś z tych co dają standardowe komentarze typu " a ja to dmucham w moim 1.8 T 150 KM " ?? albo " mam BMW M5 i chce żeby paliwo było po 10 zl za litr bo bedzie mniej gratów na drodze " ??
Trochę głupie porównanie. Evo to auto zupełnie z innej bajki niż cywil Sportback. Jeżeli autor konieczne chce porównych auta pseudo-spotowe z cywilnymi to powinien porównywać 5letnie S4 B6 z nowym audi a4 b7. Oba auta to auta cywilne bez problemu na każde drogi - S4 można trochę poszaleć 344 KM i pełne quattro. Ale dalej to auto którym spokojnie przejdziesz z rodziną na wakacje w pełnym komforcie i super wytłumieniu. EVO to nieporozumienie - super wyscigówka i mega sztywnym zawieszeniem, głosnym i zupełnie nie nadającym się na podróże rodzinne po europie.
a ciekawe co w latach 90' VW i Opel miały? śmiech na sali...
Tylko japońskie prawdziwie sportowe auta: 300ZX, RX7, 3000GT, NSX, SUPRA - gdzie wtedy była europa? w lesie...