Peel to niewielka firma z Wyspy Man, która w latach 1962-1969 produkowała jednoosobowe samochody wykonane z włókna szklanego. Do dzisiaj Peel P50 jest najmniejszym samochodem w historii. Założenie jakie przyświecało projektantom było proste - pojazd ma zmieścić dorosłego człowieka i siatkę z zakupami.
Po ponad 40 latach następuje reaktywacja marki i znowu będzie można kupić najmniejszy samochód świata. Do sprzedaży trafią modele P50 i Trident (wersja o bardziej opływowym i futurystycznym nadwoziu), które standardowo będą wyposażone w silniki o pojemności 49 cm3 i mocy 3,35 KM. Ta niewielka jednostka zużywa 1,8 l benzyny na 100 km.
Czas idzie na przód, dlatego Peel otrzyma bardziej nowoczesną alternatywę - silniki elektryczne. Słabszy będzie dysponował mocą 1,6 KM, co pozwoli osiągnąć prędkość 20 km/h (choć zależne jest to od tego ile waży kierowca), a akumulator wystarczy na przejechanie 50 km. Najmocniejsza odmiana otrzyma silnik elektryczny o mocy 4 KM, co ma pozwolić na osiągnięcie 80 km/h - prędkości, która w takim pojeździe musi robić wrażenie.
Odmiany z silnikiem benzynowym będą dostępne w limitowanej serii od 6995 funtów (niecałych 36 tys. zł). Producent zapewnia, że pojazdy marki Peel spełniają wymogi prawne całej Unii Europejskiej.
spelniaja wymogi jak politycy maja w tym udzialy nic nowego
Spełnia wymogi Uni Europejskiej, ale za wyjątkiem Oleśnicy.Tu nie przejdzie rejestracji, samochodu na trzech kołach panie w Wydziale Komunikacji nie zarejestrują.
Chyba to raczej wózek inwalidzki,bo na samochód to to nie wygląda.Tylko po co mu 100 km/h? Wystarczy 40.
Mam nadzieję że to są żarty.Takie toczydełko na zakupy 36tyś.zł?! Ha,ha,ha Obśmiałem się jak norka. Poza wszystkim jesli samochód o pojemności np.1200 cm3 potrafi palić 5-6 litrów to takie barachło o pojemności 50 cm.3 nie powinno palić więcej jak pół litra na setkę.Totalny niewypał
Chciałbym takiego miec. Jako młody człowiek znalazłem pracę i choc nie mam ZUS-u to dostaję już 1000 zł brutto ( na 3/4) Jak wezmę 30 tys kredytu to będę go miał już niedługo. Kredyt spłacę już za 15 lat .Albo za 100 000 zł.Nie ma co narzekac,inni mają gorzej.Tak słyszałem! Na razie mieszkam z rodzicami i jest nieźle.Jak oni niestety kiedyś odejdą to mnie wyjebią z mieszkania, ale na razie nie ma się co przejmowac.Jak fajnie byc Polakiem.Niech żyje Polski kapitalizm. Hurra!!!
eee, jakieś nieporozumienie a nie auto, nawet zakupów nim nie da się przywieźć chyba że parę kajzerek, ser i mleko na śniadanie albo papierosy i gazetę ale to już osobnym kursem, he he
Czy pamietacie naszego MIKRUSA dzisiaj byłby dopracowany . Ale - kapitalisci nie dopuscili aby Polska mogła cus produkowac !
Dałbym za niego tyle co za nowy rower, 1000, no maks 2000zl
Szczególnie te przednie zderzaki wzbudzają poczucie bezpieczeństwa.
A mnie się podoba. Tym bardziej że będzie latać. Po zderzeniu z czymkolwiek będzie latać. Niedaleko ale jednak.
auto ma dwie wady 1- cena , 2 - w Polskich warunkach żeby zabezpieczyć to auto przed kradzieżą należało by przyczepić cudeńko łańcuchem do drzewa lub jakiegoś większego samochodu
Prosze nie mylic okreslenia samochodu od maszyny samobieznej !
Zenada i blazenada. Nie lepiej jezdzic samochodem na H2O ? Wodor i tlen to dobre paliwo.
To jest chyba jakiś żart. Kto mógł wpaść na pomysł wymyślenia i wyprodukowania czegoś takiego.
ze niby ile ma kosztowac ? 36 tys he...he.... ale ich poj...ło
