Koreańczycy zapragnęli mieć w swojej ofercie auto niszowe, dla młodych duchem kierowców. Zdecydowali się na niespotykany w skali światowej zabieg w postaci niesymetrycznego nadwozia. Patrząc na auto od strony kierowcy, mamy do czynienia z typowym coupe o dynamicznie opadającej linii dachu. Z drugiej zaś, ujrzymy kompaktowego hatchbacka o niespotykanych przetłoczniach i krągłościach.
Nieco mniej dziwactwa spotkamy wewnątrz, jednak nikt nie zarzuci Hyundaiowi braku charakteru. Oryginalnie narysowana deska rozdzielcza spodoba się użytkownikom młodszej daty. Zdecydowaną większość przycisków zlokalizowano w centralnej części kokpitu.
Pod maską Velostera może pracować tylko jeden silnik. Jest to benzynowa jednostka znana już z innych modeli producenta. Generuje 140 koni mechanicznych i 167 Nm z pojemności 1.6 litra. Szkoda, że tylko tyle. W planach jest turbodoładowana wersja, na którą pewnie jeszcze poczekamy dobrych kilka miesięcy. Hyundai otrzymał bardzo dobry układ trakcyjny.
Osoby zainteresowane nabyciem Velostera, mocno się zdziwią zaglądając w katalog. 88 500 złotych za przyzwoicie wyposażoną wersję Style, to stanowczo za dużo. Za porównywalne pieniądze, możemy zacząć się rozglądać za równie oryginalnym Volvo C30, czy chociażby Volkswagenem Scirocco.
Wole takie autko nowe z gwarancja i swietna juz jakoscia aut z korei i sie oko cieszy super sylwetka a nie jakis szrot ] lub vw bez stylu i korozja straszliwa
Ty Kretynie-jaki dziwolag? Napewno masz Golfa 2 albo 3 i zone ktora sie puszcza!
Jak to jest dziwoląg - to jakie słowo pasuje do Nissana Juke ? - koszmar ? poczwara ?
Jak kto lubi,może być i dziwoląg,ale nie tandetny i awaryjny,tak jak większość jednorazowych wozideł z dojczlandu
Wcale nie dziwoląg. To po prostu wkurzona Astra III.
Nie jest az taki dziwny. 1 drzwi po stronie kierowcy, by latwo kierowcy wchodzic - wychodzic, 2 drzwi po stronie pasarzerow, gdy musisz np. przewiesc dzieci to bedzie je latwiej wsadzic na tylne siedzenie. Bardzo uzyteczne.