Trzeci model z serii DS, czyli Citroen DS5 jest samochodem klasy premium segmentu D. Podobnie jak w przypadku pozostałych DS-ów wyróżnia się przede wszystkim wyglądem. Nietypowo w tej klasie DS5 jest hatchbackiem o bardzo ciekawej i odważnej stylistyce. Liczne przetłoczenia i niewielka liczba linii prostych tworzą charakterystyczne nadwozie, które nie przypomina żadnego innego samochodu.
W dość konserwatywnym segmencie premium DS5 nie będzie miał łatwo, ale wyglądem i ceną (zaczynająca się od około 100 tys. zł) bije konkurencję. Niestety jest też haczyk. DS5 ma stosunkowo bogate wyposażenie podstawowe, ale lista opcji nie jest już tak imponująca i ustępuje bardziej doświadczonym producentom klasy premium.
Pod maską znajdą się turbodoładowane silniki benzynowe 1.6 l o mocy 155 KM lub 200 KM. Bardziej oszczędną jazdę oferują diesle 1,6 l o mocy 110KM i 2,0 l 160 KM, przy czym ten drugi dostępny jest też w wersji hybrydowej.
Dno, brzydkie małe niepraktyczne. No i dzięki mato Tuskowi nie warto kupowac bo tylko mały procent będzie stać na paliwo. Oczywiście złodziej Tusk i jego banda będzie miał okradzione z emerytur i ograbione z marzeń np. o mieszkaniu młode pokolenie. Ale jak głosowali na złodzieja i oszusta TO TERAZ DO AUTOBUSÓW ŚMIERDZĄCYCH I patrzec jak propaganda mówi że wam dobrze hahahaha
Ładna jest, ale od kiedy to Citroen należy do klasy premium? Do klasy ''premium'' należą całe marki, jak np.: BMW, Mercedes, Audi, Lexus czy Infiniti, a nie jeden model trochę lepiej wykonany niż pozostałe. Na taką przynależność trzeba pracować latami, a Citroenowi i innym francuzom, dużo jeszcze brakuje.
Piękny !!! Niemcy może za sto lat coś podobnego stworzą...