Choć wielu zapewne już zapomniało o tuningu, to ta dziedzina cały czas ma się nieźle - zwłaszcza w Niemczech i USA. W tym ostatnim kraju, firma Hennessey Performance Engeneering (HPE) przygotowała sobie prezent z okazji 20 lat istnienia - wyjątkowego Chevroleta Camaro.
Spece od modyfikowania aut już dawno zrezygnowali z wulgarnych ozdobników. Nie inaczej jest tym razem. Chevrolet Camaro został cały pomalowany na czarno. Z przodu zamontowano mu nowy zderzak ze spoilerem o nazwie "CarbonAero", zaś po bokach nakładki na progi. Auto ma również znacznie niższe zawieszenie i nowe, potężne felgi z lekkich stopów. W kabinie prócz haftowanych zagłówków, nowych dywaników i numerowanej plakietki.
Może na zewnątrz tego nie widać, ale pod maską sporo się dzieje. Ze standardowego silnika V8 Chevroleta Camaro o pojemności 6,2 litra spece z HPE wycisnęli 655 KM. Pozwala to przyspieszyć od zera do "setki" w nieco więcej niż 3,7 sek. oraz pokonać dystans ćwierć mili w czasie 11,7 sek., z prędkością końcową 196 km/h.
Amerykanie mają zamiar wyprodukować zaledwie dwadzieścia tych pojazdów. Camaro dostępny będzie zarówno w wersji coupe (79,5 tys. dol.), jak i z miękkim dachem (84,5 tys. dol.).
lop/
Coś miernie, bo z tego co się orientuję firma HPE może wsadzić do Camaro nawet 1000KM (przy zachowaniu prawa wyjazdu na drogę!) wiec czy ja wiem czy jest powod by podniecac sie tymi 655 końmi? ;)
655KM i tylko 196km/h??!! Co to ma byc? Ktos go ograniczyl ... Mój Focus 1.8 robi ponad 200km/h Poza tym autko ladne :)
Dlaczego Camaro kosztuje 24 tys USD. A na jewropejskim zadu**u 200 tys zł?!?!?!?!?!
Amerykany górą precz z niemieckim złomem das auto ha ha ha
Ciekawa alternatywa dla opatrzonych i nudnych aut z Europy.