Ciekawa sprawa. Do północnej Afryki, czyli do Maroka, Tunezji, a nawet do Algierii ludzie jeżdżą na wyprawy samochodami terenowymi praktycznie w każdym sezonie. Natomiast do Libii - nie. Czy to przez legendę chimerycznego przywódcy, echa dawnego embargo oraz zagrożenia Al-Kaidą - jakoś ten kraj na mapie polskich wypraw off-roadowych był białą plamą. Lubię wyzwania i fascynują mnie podróże tam, gdzie jeździ mało osób, więc po kilku miesiącach przygotowań udało mi się zorganizować pierwszą, dużą polską wyprawę na środek Sahary.
Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!