Do dziwnego zdarzenia doszło na przedmieściach Aten w słonecznej Grecji. Żółte jak słońce Lamborghini Gallardo z niewiadomych przyczyn stanęło w płomieniach.
Może zapomniał dolać oleju
Tak dobrze mu się jechało, że zapomniał dolać oleju i sobie zatarł silniczek...
Zapaliła mu się instalacja LPG
bo pozałował na pożądny silnik TDI. Ja mam taki, i mojesz szkodzie pożar nie grozi.
To juz nie pierwszy
Niestety to juz nie pierwszy, jakos tak sie zdarzylo ze w zeszlym tygodniu widzialem jednego rowniez spalonego u goscia na podworku. Jak to jest ze te wloskie samochody tak same sie zapalaj? Alfa R. 156 np... one lubia dawac....hmm...ogniste niespodziewajki.Jak to wloszki :P
haha
Niby taki luksusowy i drogi a pali się jak każdy inny. Chociaż może dym lepiej śmierdzi ;)
dziadostwo jak wszystko na tym swiecie
nie ma rzeczy i ludzi trwalych na swiecie
moin zdaniem to replika prawdziwe lamborghini ma troche konstrukcji metalowych a tu po spaleniu prawie nic nie zostało troche złomu na opicie sie z żaluutraty 900tysi hehehe
Buhaha
A narzekaja na LPG wiadaomo co sie moze zapalic w samochodzie :P . Tym bardziej ze widac ewidentnie ze pozar zaczal sie od strony silnika
nawet gdyby karoseria byla z blachy juz jest do wyrzucenia .
nie byloby juz ocynku ,blacha powypaczana od ognia i przegrzana ,dziekuje za takie cos ,rownie dobrze moze byc z plastiku i splonac w calosci .
To jest pomysł ha ha
Ubezpieczyć autko, zewrzeć kable i już mamy na nowe, znany patent polskich mechaników. Niedawno w mojej okolicy tak zkończył ładny Lexus.
heh
I teraz widać ile warte jest sztuczne lekkie tworzywo karoserii
To jest pomysł ha ha
Ubezpieczyć autko, zewrzeć kable i już mamy na nowe, znany patent polskich mechaników. Niedawno w mojej okolicy tak zkończył ładny Lexus.