wp

Genewa 2017: Rolls-Royce Dawn Mansory - premiera

Na tegoroczny salon samochodowy w Genewie, Mansory przybyło z naprawdę imponującą reprezentacją. Wśród aut pokazanych na szwajcarskiej imprezie znalazło się miejsce dla arystokratycznego Rolls-Royce'a, który dzięki zabiegom tuningowym stracił nieco standardowej powagi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Genewa 2017: Rolls-Royce Dawn Mansory - premiera
(Materiały prasowe, Fot: mansory)

Dawn to jeden z najdostojniejszych i najbardziej luksusowych kabrioletów na świecie, a Mansory jest jedną z tych firm, które lubują się w przepychu. Połączenie tych cech zaowocowało powstaniem auta, które typowo dla Mansory balansuje na absolutnej granicy dobrego smaku. Ta propozycja z pewnością przypadnie do gustu arabskim szejkom oraz rosyjskim oligarchom.

Mansory przełamało typową elegancję Rolls-Royce'a nutą sportowego stylu. Nadwozie zostało ubrane w pakiet aerodynamiczny, który, jak na tego tunera, można uznać za całkiem zachowawczy. Oczywiście w przypadku tego modelu trudno mówić o poprawie wyglądu. Niewątpliwie są jednak osoby, którym duże wloty powietrza, spojlery i dyfuzor nie przeszkadzają nawet w kabriolecie Rolls-Royce'a.

wp
Materiały prasowe
Podziel się

Do bardziej akceptowalnych elementów prezentowanego projektu bez wątpienia należy szary, matowy lakier, który świetnie pasuje do nadwozia dużego, luksusowego kabrioletu. Całość zwieńczono zastosowaniem potężnych, 22-calowych felg polakierowanych błyszczącą czernią. Dzięki takiej kolorystyce Dawn prezentuje się zdecydowanie agresywniej i jest ciekawą odmianą od standardowej bieli i złota tak popularnych w tym modelu.

O Mansory można powiedzieć wiele, ale nie to, że ogranicza się wyłącznie do wyglądu. Choć prezencja projektów tworzonych przez tego tunera stanowi zazwyczaj ich element, rzadko pomija się tu kwestię napędu. Nie inaczej jest w przypadku prezentowanego Rolls-Royce'a Potężny silnik V12 drzemiący pod maską, standardowo generuje 570 KM. Mansory zdołało jednak podnieść moc do imponujących 740 KM.

Materiały prasowe
Podziel się
wp

Dzięki temu setka pojawia się na liczniku po zaledwie 4,5 sekundy. Biorąc pod uwagę rozmiary i masę pojazdu, jest to więcej niż zadowalający rezultat. To bez wątpienia jeden z najszybszych przedstawicieli rodziny Dawn jeżdżących po tym świecie. Z pewnością też jeden z najdroższych, choć tuner nie pochwalił się ceną. Do waszej wiadomości - seria kosztuje około 1,4 mln złotych.

Polub WP Moto
Trwa ładowanie
.
.
.
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Podziel się na Facebooku
wp
wp
wp